Nie tylko przemrożenia spowodowały uszkodzenia korzeni rzepaku na polach, ale również żerowanie larw śmietki kapuścianej, która pojawiła się w łanie już jesienią. Dlaczego?

Duża presja tego szkodnika spowodowana jest zakazem wprowadzenia insektycydowych zapraw neonikotynoidowych. Unia Europejska wstrzymała bowiem czasowo stosowanie zapraw nasiennych przeciwko szkodnikom rzepaku do końca listopada 2015 r. Niestety zapowiadane jest ich całkowite wycofanie.

Aktualnie w naszym kraju nie ma oficjalnych rejestracji insektycydów do walki ze śmietką kapuścianą. Co prawda zaprawy zarejestrowane jesienią np. na pchełki, również ograniczają liczebność dorosłych muchówek śmietki, ale przecież rolnik powinien mieć legalną szansę ochrony swoich plantacji przez agrofagami, a tak nie jest. Stąd tak duży lokalny problem z tym szkodnikiem, którego skutki działania widać najlepiej właśnie teraz.

Jak się one objawiają? Rośliny są słabe i wysychają. Po wykopaniu ich z gleby żerowanie larw (tunele, kanaliki w korzeniach) widać gołym okiem. W konsekwencji dochodzi do butwienia systemu korzeniowego i zamierania całej rośliny.

W sytuacji, kiedy rzepak nie jest wyjęta z gleby, wówczas uszkodzenia powodowane przez śmietkę można rozpoznać za pomocą obserwacji liści. Roślina jest bowiem fioletowa lub purpurowa, traci swój turgor żółknie i zamiera. Stało się tak na skutek zaburzeń w pobieraniu składników pokarmowych, jak i przede wszystkim wody.

Warto wiedzieć, że w jednym korzeniu może żerować nawet kilkanaście larw.

W warunkach ciepłej i wilgotnej wiosny, kiedy uszkodzenia nie są duże, roślina potrafi się zregenerować, ale narażona jest na wyleganie i wcześniejsze dojrzewanie.

Czy na Waszych plantacjach również zaobserwowaliście uszkodzenia powodowane przez śmietkę? Podziel się swoimi obserwacjami na Forum Farmera.