W tym sezonie wszystkie uprawy intensywnie atakowały szkodniki. Ich coraz liczniejszemu występowaniu sprzyjają warunki pogodowe: długie, ciepłe jesienie, słabe zimy, a właściwie ich brak i wiosenno-letnie wysokie temperatury. Nie bez znaczenia jest dostępność wartościowego pożywienia dla szkodników, a więc roślin uprawnych i jednocześnie wprowadzanie coraz większych ograniczeń w stosowaniu środków ochrony roślin.

Dzięki tym wszystkim okolicznościom, szkodniki praktycznie bez większych przeszkód szybko mogą się namnażać i zwiększać swoją populację. Tegoroczne mizerne żniwa rzepaku są ewidentnym przykładem jak negatywne skutki przyniósł zakaz stosowania zapraw neonikotynoidowych w rzepaku. Już od jesieni obserwowaliśmy ogrom uszkodzeń powodowanych przez śmietkę kapuścianą, której nie było czym zwalczać.

Niestety, na ten moment wszystko wskazuje, że nadchodzący sezon także upłynie pod znakiem szkodników. Na samosiewach roślin rzepaku, także na chwastach z rodziny krzyżowych, gorczycy, w uprawach kapusty licznie występują: śmietka kapuściana, tantniś krzyżowiaczek oraz pchełki.

Krótko po siewie rzepaku, szkodniki przeniosą się na młode roślinki, które będą przez nie uszkadzane. Dlatego konieczne jest w miarę możliwości niszczenie chwastów i samosiewów na polach oraz w ich sąsiedztwie. W uprawach kapustnych zaleca się stosowanie preparatów gazowych, układowo-wgłębnych z grupy fosoforoorganicznych, które dobrze działają w temperaturach powyżej 20°C.