W warunkach długiej i ciepłej jesieni presja chorób jest na tyle duża, że patogeny rozwijają się już przed zimą. Objawy pojawiające się wczesną wiosną zmuszają rolników do natychmiastowej realizacji czynności ochronnych. Przeszkodą do wykonania zabiegu jest kapryśna pogoda, a przede wszystkim niska temperatura. Większość etykiet znajdujących się na środkach ochrony roślin nie zawiera informacji, w jakich temperaturach powinno się zastosować dany preparat. Rolnicy muszą szukać tych informacji we własnym zakresie.

Przyjmuje się, że fungicydy w zależności od zawartych w nich substancji czynnych można stosować w zakresie 5-25°C. Jednak optymalne warunki to zakres od 18 do 20°C. W tabeli przedstawiono temperatury, w których można zastosować fungicyd z poszczególnymi substancji czynnymi.

A gdy jest za zimno…
Zabiegi wykonywane jesienią np. w rzepaku mogą okazać się problemowe ze względu na zbyt niskie temperatury. Producenci środków ochrony roślin opracowują coraz to nowe preparaty działające w niskich temperaturach (np. 10°C). Pozwala to na zastosowanie fungicydu niezależnie od niskich temperatur i różnych zmian pogodowych występujących jesienią czy też wczesną wiosną. Jest to szczególnie istotne w początkowych etapach rozwoju rośliny.

W czasie niekorzystnych warunków atmosferycznych do przeprowadzenia zabiegu ważny jest dobór środka, w którym chociaż jedna substancja czynna będzie odporna na niskie temperatury i umożliwi wykorzystanie potencjału danego preparatu. W celu zapewnienia skuteczności jej działania, wymagającego jednak wyższych temperatur, komponowane są fungicydy wieloskładnikowe. Przykładem może być środek zawierający substancję z grupy morfolin i triazoli, gdzie wspomagane jest działanie triazolu.

… albo za ciepło
Za górną granicę stosowania fungicydu uznaje się temperaturę 25°C. Powyżej tej wartości skuteczność preparatu jest niska, a roślina może ulec poparzeniu. Substancje czynne o działaniu układowym przemieszczają się szybciej, powodując nekrotyzację szczytów oraz brzegów liści.