- Jeżeli chodzi o ustawę o środkach ochrony roślin w kształcie, w jakim została skierowana do Senatu, nasze uwagi dotyczą trzech kwestii wprowadzonych w trakcie prac nad ustawą w Sejmie - informuje portal farmer.pl Izabela Wawerek - dyrektor ds. korporacyjnych Syngenta Polska.

Pierwsza uwaga dotyczy art. 7 ust. 5 - gdzie wprowadzono obowiązek przedstawiania oceny ryzyka dla środków ochrony roślin zarówno w języku polskim, jak i angielskim dla produktów, dla których zezwolenie miałoby być wydane w związku z sytuacjami nadzwyczajnymi (art. 53 rozporządzenia 1107/2009). - Obowiązek ten wydłuży tylko proces rejestracji i wprowadzi dodatkowe koszty rejestracyjne - uważa Wawerek.

Druga uwaga tyczy się poszerzenie składu Komisji Rejestracyjnej. - Obok ekspertów repezentujących różne dziedziny nauki - środowisko, zdrowie, rolnictwo - zasiadali będą działacze organizacji ekologicznych. Takie rozwiązanie spowoduje, że decyzje eksperckie będą konkurowały z decyzjami politycznymi czy ideologicznymi, co może skutecznie zablokować proces rejestracji środków w Polsce - dodaje Izabela Wawerek.

Ostatnia uwaga Syngenta dotyczy skreślenia możliwości wykonania badań laboratoryjnych i uzyskania certyfikatu przedłużającego trwałość środka ochrony roślin.

- Uważamy, że pozbawienie tego rozwiązania jest bardzo szkodliwe chociażby ze względów środowiskowych, ponieważ środek, który mógłby zostać bezpiecznie użyty do ochrony uprawy, będzie musiał zostać poddany utylizacji - podkreśla Wawerek.

Podobał się artykuł? Podziel się!