- EFSA zaznaczyła, że istnieje szereg niepewności w opublikowanej ocenie, ponieważ jej proces oceny ryzyka dla populacji pszczół jest wciąż w trakcie opracowywania. W związku z tym EFSA skupiła się na wysoce teoretycznych zagrożeniach dla pszczół, ignorując wyniki wieloletniego niezależnego monitoringu, które pokazują że zagrożenia te można wyeliminować poprzez istniejące zasady bezpiecznego stosowania środków ochrony roślin. Nie dziwi nas zatem, że EFSA nie wezwała do wprowadzenia zakazu dla tych produktów - skomentował raport Michał Ciszak, dyrektor generalny Syngenta Polska.

Zaprawianie nasion tiametoksamem stosowane jest na milionach hektarów upraw w Europie od ponad dziesięciu lat. Przy prawidłowym stosowaniu tej technologii, nie wyrządza ona szkód pszczołom, i z tej właśnie przyczyny wiele państw Unii Europejskiej popiera jej stosowanie.

- Zrównoważona produkcja żywności - a w sposób pośredni nasz biznes - uzależniona jest od rozwoju populacji pszczół. Nastał chyba najwyższy czas aby skupić się na rzeczywistych zagrożeniach wpływających na zdrowotność pszczół, takich jak choroby oraz utrata naturalnych siedlisk i pożywienia - podaje Syngenta.