Poinformowaliśmy, że chińska spółka ChemChina złożyła ofertę przejęcia globalnego giganta, producenta pestycydów i nasion firmę Syngenta. Oferta opiewa na 43 miliardy dolarów. Co na to sami zainteresowani?

- Potwierdzam tę informację. Wczoraj Syngenta opublikowała informację nt. oferty złożonej przez Chińską Narodową Korporację Chemiczną (ChemChina) dotyczącą zakupu naszej firmy. Oferta ta spotkała się z jednomyślną rekomendacją rady nadzorczej. Transakcja powinna zostać sfinalizowana do końca tego roku, jeżeli uzyska akceptację udziałowców i urzędów regulacyjnych – powiedziała w rozmowie z nami Izabela Wawerek, dyrektor do spraw korporacyjnych na Polskę i kraje Bałtyckie Syngenta.

Jak dodała, warunki umowy zapewnią, że Syngenta zachowa swoją dotychczasową nazwę, kadrę zarządzającą oraz szerokie portfolio i obecność pod względem geograficznym.

- Główną siedzibą firmy pozostanie Szwajcaria, a nasza dotychczasowa działalność pozostanie bez zmian zarówno dla naszych klientów, partnerów biznesowych, pracowników, udziałowców jak i dla szeroko pojętej społeczności – podkreśla Wawerek.

- Mamy nadzieję, że porozumienie to będzie wiązało się z nowymi możliwościami, szczególnie biorąc pod uwagę potwierdzenie naszych długoterminowych inwestycji w badania i rozwój nowych technologii, zarówno w nasiennictwie jak i ochronie roślin, co pozwoli zwiększać wydajność w rolnictwie. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że transakcja ta pozwoli zachować duży wybór i konkurencję w sektorze, który ostatnio był postrzegany jako dążący do konsolidacji – powiedział Marek Łuczak, dyrektor generalny i prezes zarządu Syngenta Polska.