Trzeba wiedzieć, że udział kłosa w asymilacji związków wypełniających ziarniaki w zbożach wynosi 12-41 proc. w zależności od gatunku. Dlatego należy chronić rośliny przed chorobami grzybowymi, występującymi nie tylko na liściach, ale także na kłosach. Zabiegi te wpływają na jakość plonu, bo chronią kłos i ziarno w kłosie, a pogoda w tym sezonie sprzyja ich wystąpieniu.

Co daje nam technologia trzyzabiegowa? Do wad należy koszt zabiegów. Do zalet z kolei można zaliczyć skrócenie między zabiegami, co pozwala na zastosowanie niższych dawek fungicydów. Jest to działanie w dużej mierze zapobiegawcze, ale też przeważnie skutecznie eliminujące infekcje między opryskami. Zdaniem specjalistów zastosowanie trzyzabiegowego systemu fungicydowego daje możliwość najefektywniejszego wykorzystania potencjału plonotwórczego danej odmiany, nawożenia i ochrony roślin.

System trzyzabiegowy jest najskuteczniejszy na najlepszych stanowiskach, a także w czasie przekropnej pogody. W intensywnej technologii uprawy pszenicy ozimej trzeci zabieg fungicydami powinno się zastosować krótko przed opadami, lub bezpośrednio po opadach deszczu, aby ograniczyć właśnie choroby kłosów. Zdaniem specjalistów zabiegi wykonane w okresie kłoszenia są bardzo ważne, bo większość suchej masy produkowanej w roślinach zbóż za pomocą fotosyntezy po fazie początku kwitnienia (faza 61), jest przemieszczana bezpośrednio do ziarniaków. Stąd w ostatnich tygodniach wegetacji plon wzrasta o blisko 2 dt/ha dziennie. Jeśli choroby za wcześnie zasiedlą dwa górne liście, to możemy stracić znaczący plon.

Od początku kłoszenia do kwitnienia lub dojrzałości ziarna wilgotna, przekropna pogoda dodatkowo sprzyja rozwojowi grzybów i infekcji. W tym czasie w pszenicy ozimej zwalcza się z fuzariozę kłosów, septoriozę i czerń. Fuzarioza to choroba, która trudno jest zwalczyć, bo rozwija się w sposób utajony. Najlepszym momentem zastosowanie środków jest czas kilka dni przed lub po infekcji kłosów. Ma to często związek z tym, że pylniki są wówczas na zewnątrz kłosów - czyli potocznie tę fazę nazywa się kwitnieniem pszenicy. Opadające pylniki są tzw. dobrą pożywką dla sprawców chorób.