Przypominamy, że z początkiem 2014 r. weszły w życie przepisy dotyczące Integrowanej Ochrony Roślin. Wiąże się to z wykorzystaniem wszystkich metod nie chemicznych, które docelowo – w praktyce mają za zadanie zmniejszyć liczbę zabiegów chemicznych, tym samym ograniczyć do minimum zagrożenia dla ludzi i środowiska naturalnego. Niestety nie koniecznie ma to swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Przykładem może być tutaj wycofania z rynku zapraw do rzepaku opartych na neonikotynoidach, co paradoksalnie przyczyniło się do zwiększenia aplikacji zabiegów nalistnych.

Sama technika aplikacji środków jest bardzo ważna, co podkreślał podczas konferencji jeden z prelegentów – prof. Marek Korbas.

Zaznaczył on w swoim wystąpieniu, że w 2015 r. system integrowanej ochrony roślin zostanie rozszerzony o badania niestandardowego sprzętu służącego do stosowania środków ochrony roślin. Mianowicie specjalnych instalacji do wykonywania oprysków w szklarni lub tunelach foliowych, zaprawiarek do nasion, opryskiwaczy taczkowych oraz innego sprzętu specjalistycznego.

- Warto wiedzieć, że do 31 grudnia 2015 r. powinien zostać poddany badaniom będący w użytkowaniu sprzęt przeznaczony do stosowania preparatów. Nie jest planowane objęcie badaniami opryskiwaczy ręcznych i plecakowych – podkreślał prof. Korbas.

Podobał się artykuł? Podziel się!