W niektórych regionach kraju mówi się o suszy. Są miejsca, gdzie już od kilku miesięcy nie spadł deszcz, co może przyczynić się do obniżenia plonów zbóż ozimych lub rzepaku. Potrzebne są teraz opady deszczu. - Na pewno, gdyby teraz zupełnie bez opadów, a następnie bez śniegu, przyszły mrozy - zwłaszcza silne możemy spodziewać się kłopotów z przezimowaniem. Jednak ja wierzę w naturę. Gdybyśmy mieli kilkanaście dni z opadami nawet po 5-7 mm to sytuacja powinna się poprawić - mówi Mariusz Michalski.

Specjalista przypomina, że już w październiku były dość niskie temperatury w nocy, dochodzące nawet do -8oC, z minusową lub bliską zera temperaturą w trakcie dnia. - Spowodowało to, mimo w sumie ciepłej pogody, zwolnienie wegetacji. Niedostatek wody niesie ze sobą duże ryzyko wymarzania roślin w trakcie zimy, oczywiście w zależności od tego ile będzie śniegu i z jakimi temperaturami będziemy mieli do czynienia - dodaje Michalski.

Podobał się artykuł? Podziel się!