Zamiast oczekiwanej i skutecznej ochrony - wypalone, pożółkłe, uszkodzone, poskręcane rośliny uprawne. Taki może być efekt działania kupionych okazyjnie fałszywych pestycydów.

O tym, jak bardzo są skomplikowane pod względem chemicznym, świadczy chociażby czas potrzebny do zarejestrowania preparatu i dopuszczenia go do obrotu. Zazwyczaj potrzeba 10 lat, aby trafił on w ręce rolników. Producenci fałszywek "idą na skróty", używają do produkcji nieprzetestowanych pod względem szkodliwości i toksyczności substancji aktywnych i na nich opierają produkcję nielegalnych środków.

Fałszerstwa środków ochrony roślin dotykają całą Europę, a ich głównym źródłem jest nielegalny handel oraz niekontrolowany import, przede wszystkim z Chin. Oszuści są szczególnie aktywni w tych krajach, w których obowiązujące przepisy dotyczące tego problemu są stosunkowo liberalne. Takim krajem jest np. Rumunia. Funkcjonuje tam ponad milion gospodarstw rolnych. Większość z nich to gospodarstwa małe. Tego rodzaju rolnictwo niestety wspomaga rozwój rynku nielegalnych i podrabianych pestycydów. Duża liczba biednych rolników w Rumunii, narzekająca na swoją sytuację finansową, często korzysta z megaokazji proponowanych przez podwórkowych sprzedawców. Nabywają także nieoryginalne środki w sklepach internetowych. Skutki bywają opłakane. Znany jest przypadek dużej grupy rolników ze wschodniej Rumuni, którzy skusili się i kupili herbicydy niewiadomego pochodzenia, bez żadnych dowodów zakupu. Efekt? Stracili niemal 100 proc. plonów.

Ich doświadczenie powinno być dla nas ostrzeżeniem. Wyjątkowe oferty i promocje powinny być sygnałem, że coś jest nie tak. O fałszerstwie może również świadczyć słaba jakość opakowania, np. łatwo odkształcający się, mało czytelny lub rozmazany nadruk na etykiecie, brak daty produkcji i numeru partii czy brak hologramów - w przypadku firm stosujących takie zabezpieczenia.

Nie ryzykujmy własnych plonów, ale i własnego zdrowia, zakupując pestycydy z nieznanego źródła. Po zastosowaniu nielegalnie kupionych i sfałszowanych środków ochrony roślin, nikt nie zrekompensuje nam poniesionych strat. Jednocześnie, nie dysponując dowodem zakupu, nie mamy możliwości złożenia reklamacji.

Do walki z fałszywymi pestycydami powołano Europejskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin (ECPA). W Polsce społeczną kampanię informacyjno-edukacyjną prowadzi Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin (PSOR).

Jak ustrzec się przed zakupem podróbek? Przede wszystkim środki należy kupować wyłącznie u autoryzowanego dystrybutora, w sklepie lub hurtowni handlującej pestycydami. Trzeba unikać przysłowiowych okazji stwarzanych przez obwoźnych handlarzy wędrujących od wsi do wsi i po targowiskach.