W obecnej chwili następuje duży przyrost roślin i mogą na nich pojawić się objawy wskazujące na porażenie tą choroba. Na początku są to żółto chclorotyczne plamy, które dalej są brunatne i zawierają czarne punkty - owocniki grzyba - Leptosphaeria maculans oraz Leptosphaeria biglobosa. Straty plonu wywołane przez ten patogen mogą sięgać od 50 do 60 proc. Związane jest to przede wszystkim z tym, że zostaje zmniejszona powierzchnia asymilacyjna.

Pojawienie się informacji o wystąpieniu patogenu nie należy odbierać jako sygnału do wykonania oprysku chemicznego jak powiedział w rozmowie z portalem prof. Marek Korbas. Należy przeprowadzić jednak lustracje pól oraz korzystać z sygnalizacji pochodzącej z Systemu Prognozowania Epidemii Chorób – SPEC. Ten system wspomagania decyzji funkcjonuje na stronie internetowej I.O.R. Informacje o aktualnym zagrożeniu patogenami są zamieszczane z podziałem na poszczególne województwa. Uwzględniają one progi ekonomicznej szkodliwości dla poszczególnych chorób w tym suchej zgnilizny kapustnych. Na chwilę obecną z zabiegiem chemicznym należy się wstrzymać.

Progiem ekonomicznej szkodliwości jest stwierdzenie 10-15 proc. roślin rzepaku ozimego z objawami suchej zgnilizny kapustnych w postaci zbrunatnienia szyjek korzeniowych lub żółtobrunatnych plam z piknidiami na liściach.

Przykładowe fungicydy stosowane do ograniczenia rozwoju choroby:

·        Caryx 240 SL (chlorek mepikwatu i metkonazol) w dawce 1– 1,4 l/ha,

·        Clayton Tabloid EW (tebukonazol) w dawce 1 l/ha,

·        Darcos 250 EW (tebukonazol) w dawce 1l/ha,

·        Furtado 250 EW (tebukonazol) w dawce 1l/ha,

·        Hajduk 250 EW (tebukonazol) w dawce 0,75-1,0 l/ha,

·        Porter 250 EC (difenokonazol) w dawce 0,6 l/ha.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!