PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Uważaj na pozostałości w opryskiwaczu!

Uważaj na pozostałości w opryskiwaczu!

Autor: Artykuł promocyjny dostarczony przez PROCAM Polska

Dodano: 04-04-2018 11:33

Czystość opryskiwacza, jego sprawność oraz gotowość do pracy, a także jakość cieczy roboczej – to sprawy, o których trzeba pamiętać, aby zabiegi opryskiwania roślin były skuteczne – przypominają doradcy PROCAM.



Opryskiwacz stał się najważniejszą maszyną w gospodarstwie, a wynika to z faktu, że preparatami chemicznymi rozwiązujemy większość problemów na polu. Dlatego parametry opryskiwaczy oraz ich działanie stanowi przedmiot niekończących się dyskusji. Często zapominamy w nich jednak, że mycie opryskiwacza oraz troska o dobrą jakość cieczy, jest ważniejsze niż dane techniczne.

Sprawność
W przeciwieństwie do maszyn do uprawy gleby, opryskiwacz używany jest prawie cały rok: od rozlewania RSM wczesną wiosną, aż po herbicydy w październiku i listopadzie. Jego okres odpoczynku jest krótki, bo trwa tylko ok. 3 miesiące, a w pozostałym czasie musi być on w ciągłej „gotowości bojowej”. Dlatego ważna jest bieżąca troska o stan przewodów, zaworów i dysz. Są to niewielkie koszty i proste czynności serwisowe, ale to one potrafią zadecydować o skuteczności oprysku.

Opryskiwaczem aplikujemy różne substancje, z różnych grup, często mających przeciwstawne działanie, albo wchodzących ze sobą w reakcje. Dość powiedzieć, że maszyną tą nawozimy, wykonujemy zabiegi herbicydowe i fungicydowe, zabiegi dokarmiające rośliny i wiele innych.

Pośpiech wrogiem oprysku
W okresie natężonych prac polowych, bywa że wykonujemy wiele oprysków w ciągu jednego dnia i aplikujemy różne substancje na różne uprawy. Przykładowo najpierw robimy zabieg herbicydowy sulfonylomocznikami w zbożach, a potem jedziemy na plantację buraka albo rzepaku z zabiegiem ochrony roślin lub mikroelementami. A te komponenty świetnie rozpuszczają pozostałości sulfonylomoczników. Gdy wjedziemy więc w buraki albo rzepak, to istnieje duże prawdopodobieństwo uszkodzeń tych gatunków pozostałościami herbicydów zbożowych. Tego typu uszkodzenia na plantacjach roślin dwuliściennych są częste i prowadzą one do obniżenia plonowania, a w najgorszym przypadku do całkowitego zniszczenia uprawy. Łatwo się domyśleć, że nastąpił tak zwany efekt pierwszego opryskiwacza. Co było przyczyną? Źle wypłukany opryskiwacz i pośpiech.

 Jak złu zaradzić?
Nie można lekceważyć takich czynności jak: mycie opryskiwacza i dobór właściwych preparatów do neutralizacji pozostałości pestycydów. Płukanie opryskiwacza czystą wodą nie  jest dobrym rozwiązaniem, pewny efekt daje umycie go z dodatkiem specjalnego środka rozpuszczającego pozostałości środków ochrony roślin.

Dobrymi środkami do czyszczenia opryskiwaczy są preparaty wybielające, oparte na podchlorynie sodu, jak np. przeznaczony specjalnie do opryskiwaczy rolniczych Pest-Aut. Użycie jest proste, ponieważ opryskiwacz myje się sam, jedyne co my musimy zrobić, to włączyć jego mieszadło na co najmniej 10 minut. Po skończeniu właściwego mycia, należy maszynę napełnić wodą i wypłukać. Mycie opryskiwacza jest wskazane po każdej zmianie rośliny opryskiwanej lub stosowaniu pestycydów z różnych grup chemicznych. Opryskiwacz należy myć preparatami do tego przeznaczonymi, bo to gwarantuje, że wszystkie pozostałości (zwłaszcza te w górnej części zbiornika) się rozpuszczą. Gdyby tak się nie stało, to groźba przypalenia kolejnej plantacji jest spora, bo rzepak i inne dwuliścienne są bardzo wrażliwe na herbicydy używane w zbożach, a nawet niewielka pozostałość potrafi wyrządzić im sporą szkodę.

Dobra woda to dobry oprysk
Gdy wykonujemy wiele oprysków, oczekujemy, że skutecznie wyeliminujemy wszystkie obecne na plantacji agrofagi. Po drugie, chcielibyśmy, aby odbyło się to jak najniższym kosztem. Racjonalnym więc jest łączenie różnych zabiegów w jeden oprysk, bo to oszczędność czasu i paliwa, a co chyba najważniejsze wysoka wydajność pracy.  Z tego też powodu robimy mieszaniny zbiornikowe, gdzie najczęściej w ich skład wchodzą nawozy dolistne, biostymulatory oraz fungicydy i insektycydy. Problemem może być ich mieszalność, bo choć mieszanina niekoniecznie od razu nam się „zważy”, to zawsze istnieje ryzyko, że powstaną po chwili różne frakcje i drobne wytrącenia.

Jak poprawić mieszalność?
Rozwiązaniem na mieszanie różnych agrochemikaliów jest ISOTAK MAX. Jest to preparat, który reguluje pH wody i stabilizuje właściwości cieczy roboczej. Sprawdza się w niekorzystnych warunkach atmosferycznych (susza, deszcz, niska temperatura), a dodanie go na początku tworzenia mieszaniny wzmacnia działanie pestycydów. Produkt ten wydatnie zwiększa pokrycie roślin cieczą, dzięki temu możemy obniżyć ilość wody na hektar, co wydatnie zwiększa nam wydajność pracy.

Użycie środka ISOTAK MAX nie zwalnia nas z przeczytania etykiet produktów, które chcemy zastosować. Dla pełnej pewności należy zrobić „próbę słoikową”, czyli w litrowym słoiku zmieszać chemię i wodę w takiej samej proporcji, w jakiej będzie ona w opryskiwaczu. Jeśli roztwór pozostanie klarowny, możemy wykonywać zabiegi bez większego ryzyka. Jeśli zaś wystąpią problemy, najprościej zwrócić się po fachową poradę do doradcy PROCAM.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Misio pysio 2018-04-09 06:17:24
    Ze to reklama to jest napisane akurat.
  • Indian 2018-04-08 23:26:54
    Morał... Mamy złoty środek 😉
  • lol 2018-04-06 00:19:43
    halo panie redaktorze przeciez to reklama.a moze by tak o tym wspomniec? nie ladnie lamac prawo
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.226.36.60
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!