W ubiegłym roku w Ontario zarejestrowano "niezwykle wysoką" liczbę ginących rojów pszczół, jak głosi komunikat federalnego ministerstwa zdrowia. Dane pochodziły od 40 ontaryjskich pszczelarzy zajmujących się ponad 200 pasiekami, zarejestrowano też jedno zgłoszenie z Quebecu.

- Czas i miejsce tych przypadków były zbieżne z okresem zasiewów kukurydzy w najważniejszych regionach upraw kukurydzy w tych prowincjach (...) Pozostałości neonikotynoidu nitroguanidyny, używanego do zaprawiania nasion kukurydzy przed wysiewem zostały znalezione u ok. 70 proc. martwych pszczół - napisano w komunikacie.

Problem rośnie, bo - jak podkreślało ontaryjskie ministerstwo rolnictwa w swoim komunikacie - "praktycznie całe ziarno siewne kukurydzy w Ontario jest zaprawiane jednym z insektycydów zawierających neonikotynoidy". - Nie możemy sobie pozwolić na ignorowanie roli, jaką owady zapylające rośliny odgrywają w rolnictwie i, szerzej, w funkcjonowaniu społeczeństwa - dodaje resort. Trujące działanie dotyczy bowiem nie tylko pszczół, także innych owadów zapylających kwiaty.

Neonikotynoidy to środki owadobójcze, które mają wkrótce zostać zakazane w Unii Europejskiej na dwa lata - w tym okresie mają być prowadzone dalsze badania. W Kanadzie co prawda zakazu nie wprowadzono, ale federalne ministerstwo zdrowia właśnie opublikowało dokument dotyczący ochrony pszczół przed neonikotynoidami. Na ten rok wprowadzono zobowiązanie, by ziarna kukurydzy przeznaczone do wysiewu, zaprawiane trującymi dla pszczół neonikotynoidami, odpowiednio oznaczać, łącznie z informacją o toksyczności tych substancji dla pszczół. Do tego ma być również dołączona informacja o toksyczności pyłu powstającego podczas zasiewów. Zalecenia dotyczą produktów firm: Bayer CropScience, Valent, Syngenta i Makhteshim Agan of North America.

Do farmerów zaapelowano, by dokonywali zasiewów w porozumieniu z pszczelarzami, np. podczas takiej pogody, kiedy pszczoły nie wylatują z uli. Również - by nie rozpoczynali prac w polu, gdy wietrzna pogoda ułatwia przenoszenie skażonego pyłu na duże odległości. A także, by we właściwy sposób używali sprzętu rolniczego, tak by ograniczyć powstawanie pyłów. Jeszcze w bieżącym roku ministerstwo ma dokonać dalszej oceny sytuacji.