Mieniany, Rudziczka, Nowiny, Brylewo, Chwiram - to miejscowości, do których w br. firma zaprosiła rolników.

Już od kilku lat na polach doświadczalnych nadzorowanych przez Sumi Agro mgr. Grzegorz Pruszyński z Instytutu Ochrony Roślin-PIB w Poznaniu prowadzi badania wpływu owadów zapylających (głównie trzmieli) na wielkość plonu rzepaku. Służą do tego izolatory (w łącznej liczbie 3), które naukowiec rozstawia na polu rzepaku po zabiegach przeciwko chowaczom łodygowym (2). Do drugiego izolatora na początku kwitnienia rośliny uprawnej wprowadza rodzinę (ulik) trzmielą. Trzeci izolator zakładany jest w okresie kwitnienia, nie ma w nim zapylaczy, ale znajdują się szkodniki.

Analiza wyników wskazuje, że zapylacze mają pozytywny wpływ na wzrost plonu. W efekcie szybko zapylonych kwiatów asymilaty są przez roślinę wykorzystywane do budowania masy zielonej i łuszczyn, a nie do utrzymywania płatków kwiatowych i tworzenia pyłku, w czego wyniku roślina jest dość długo nadmiernie eksploatowana. W poszczególnych izolatorach otrzymano następujący plon (dane z 2012 roku):
I izolator (zwalczono chowacze łodygowe, nie wprowadzono zapylaczy) - 3,36 t/ha;
II izolator (zwalczono chowacze łodygowe, wprowadzono trzmiele) - 4,46 t/ha (rośliny 20 cm wyższe niż w trzecim izolatorze);
III izolator (ze szkodnikami, bez zapylaczy) - 2,5 t/ha;
kontrola (stanowił ją teren wokół izolatorów, nie zwalczano szkodników, swobodne zapylenie) - 2,9 t/ha.

W poszczególnych gościnnych gospodarstwach porównywane były także programy ochrony rzepaku i zbóż przed szkodnikami i chorobami - autorski z wykorzystaniem kompleksowego doboru środków ochrony roślin (w tym w mieszaninach) produkcji Sumi Agro z alternatywnymi konkurencyjnych koncernów. Sprawdzano także efektywność systemów nawożenia. Zaprezentowano również odmiany rzepaku, m.in. populacyjną nowość - ES Scarlett. Rośliny tego średnio wczesnego rzepaku są bardzo plenne (plon nasion 109 proc. wzorca, wg COBORU), porównywalnie z hybrydowymi, dość wytrzymałe na niską temperaturę zimą, mogą być uprawiane we wszystkich regionach Polski. Ich dodatkową zaletą jest mała podatność na choroby grzybowe (zgniliznę twardzikową, szarą pleśń, czerń krzyżowych, suchą zgniliznę kapustnych). Ze względu na wysokie zaolejenie (do 47 proc.) ES Scarlett jest bardzo atrakcyjna dla przemysłu olejarskiego.