Fipronil w naszym kraju nie jest używany, ale zdaniem niektórych, po wycofaniu trzech substancji z grupy neonikotynoidów, to kolejny krok na drodze ograniczeń dla rolnictwa.
We większość państw Unii Europejskiej poparło ograniczenia w stosowaniu kolejnego pestycydu groźnego dla pszczół - fipronilu. Nie będzie on mógł być stosowany do nasion słonecznika i kukurydzy.

Koncern BASF w odpowiedzi na te informacje podał, że nie zgadza się z ostatnią decyzją Komisji Europejskiej zakazującą na okres dwóch lat stosowania materiału siewnego zaprawionego insektycydem zawierającym substancję czynną fipronil. Z kolei Greenpeace jest zadowolona z wyniku głosowania.

W opinii PSOR zakaz ten stawia w trudnej sytuacji przede wszystkim producentów słonecznika i kukurydzy. Można się spodziewać pogorszenia jakości i pomniejszenia plonów z tych upraw.

- Zdaniem Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin decyzja Komisji nie wpłynie w odczuwalny sposób na poprawę zdrowotności owadów zapylających. Znacznie istotniejsze niż wycofywanie kolejnych substancji jest znalezienie rozwiązań dla prawdziwych przyczyn pogarszającej się kondycji pszczół, z całą pewnością są wśród nich choroby, wirusy, utrata naturalnych siedlisk czy zróżnicowanych źródeł pożytku pszczelego. Środki ochrony roślin stosowane zgodnie z etykietą-instrukcją stosowania są bezpieczne - uważa Tuleja.

Podobał się artykuł? Podziel się!