W zachodniej części kraju oziminy w większości przetrwały i wyglądają nie najgorzej, ale są też plantacje które wypadły. Środkowa i wschodnia część kraju to praktycznie brak upraw ozimych, są ich stosunkowo niewielkie obszary. Większość upraw ozimych z uwagi na bardzo zły stan została zaorana, a pola przeznaczono pod uprawy jare.

W tej chwili w uprawach intensywnie rozwijają się chwasty. Uwagę trzeba zwrócić na plantacje zbóż jarych, zwłaszcza tam gdzie bezpośrednio po siewie nie stosowano preparatów chwastobójczych. Występujące ocieplenie wpływa bowiem na szybki wzrost chwastów, które dla młodych roślin zbóż są wysoce konkurencyjne i stanowią zagrożenie dla uprawy.

Do wiosennej walki z chwastami w zbożach ozimych i jarych wykorzystać można preparaty oparte o metsulfuron metylu. Substancja ta skutecznie zwalcza takie gatunki jak: fiołek polny, gwiazdnica pospolita, jasnota purpurowa, jasnota różowa, mak polny, maruna bezwonna, poziewnik szorstki, rdest powojowaty, tasznik pospolity i tobołki polne. Metsulfuron metylu występuje w herbicydach jako pojedyncza substancja czynna lub komponent mieszaniny fabrycznej.

Do walki z chwastami nadają się fabryczne mieszaniny MCPA i dikamby, które zwalczają m.in. przytulię czepną. Dikamba, jak i MCPA dostępne są w gotowych mieszaninach fabrycznych również z innymi substancjami czynnymi.

Dużą selektywność wykazują preparaty na bazie fluroksypyru i tribenuronu metylu – charakteryzują się dość szeroką rozpiętością terminów, w których mogą być stosowane.

W zbożach ozimych wykorzystać można też piroksysulam, który jest dostępny w formie pojedynczej substancji czynnej, jak i w gotowych, fabrycznych mieszaninach.