Specjalista oceniając stan plantacji zbóż przed wejściem w stan spoczynku zimowego, podkreślił, że rośliny miały bardzo dobre warunki do rozwoju i to od samych wschodów.

- Rolnicy ze spokojem dokonali zasiewów, panowały wówczas dobre warunki wilgotnościowe. Trzeba jednak przyznać, ze jesień była ciepła. Było można zaobserwować na plantacjach, pierwsze porażenia mączniakiem i septoriozą liści, co może sugerować, ze przy ciepłej wiośnie to inoculum już jest i należy uprzedzić rolników do obserwowania plantacji i wczesnej reakcji, jeśli chodzi o zastosowanie fungicydów - podkreślił dr Łykowski.

Podobne warunki miał również rzepak ozimy, ale w tym wypadku, kiedy nie był on potraktowany regulatorami wzrostu, trzeba liczyć się ze stratami po zimie. Inaczej sytuacja wygląda, jak był odpowiednio ochroniony.

- Panowały optymalne warunki dla wschodów i jesiennego rozwoju rzepaku. Rośliny zostały przygotowane bardzo dobrze do zimy, oczywiście pod warunkiem, że zastosowano fungicydy i regulatory wzrostu, a plantacja nie jest wyniesiona. Ocenimy to w okresie wiosennym - dodał dr Witold Łykowski.