PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wpływ zaprawiania bulw na wschody i zdrowotność ziemniaka

Zaprawianie bulw to pierwszy zabieg chroniący sadzeniaki przed rozwojem chorób i szkodników. Jego brak wpływa na zmniejszenie wielkości i jakości plonu bulw.



Jednym z elementów otrzymania wysokich, dobrej jakości plonów jest właściwa obsada roślin lub łodyg na hektarze (tab. 1). Obniżenie optymalnej liczby łodyg sprawia, że wysokość i jakość plonu bulw potomnych będzie niższa. Do najczęstszych przyczyn braku wschodów zaliczyć możemy: rizoktoniozę ziemniaka oraz parcha srebrzystego.

RIZOKTONIOZA ZIEMNIAKA

Rizoktonioza oprócz zarazy i alternariozy należy do najgroźniejszych chorób powodujących straty na plantacjach ziemniaka. Występując w okresie wegetacji w kilku formach chorobowych (ospowatość bulw, gnicie kiełków i próchnienie podstawy łodygi), powoduje znaczące gospodarczo straty w wielkości plonu bulw.

Ospowatość bulw jest jedną z form przenoszenia choroby na sezon następny i stanowi najważniejsze obok gleby źródło materiału infekcyjnego. Osadzające się pod koniec wegetacji na skórce bulwy czarnej barwy skleroty są formą przetrwalnikową grzyba i stanowią bezpośrednie zagrożenie dla rozwijających się wiosną kiełków. Do rozwoju infekcji przy sprzyjających warunkach wystarczy pokrycie tylko 1 mm2 powierzchni skórki bulwy. Jednak najgroźniejszą z form choroby jest gnicie kiełków. Grzyb atakuje młode kiełki, powodując powstawanie w miejscu infekcji plam gnilnych barwy ciemnobrunatnej do czarnej. Jeśli infekcja będzie rozległa lub dojdzie do zaatakowania wierzchołka pędu, to ulegnie on częściowemu lub całkowitemu zniszczeniu. W pierwszym przypadku pęd główny wydaje wątłe pędy boczne, które także mogą ulec infekcji lub są tak słabe, że rzadko wydostają się na powierzchnię. Gnicie kiełków opóźnia wschody i powoduje liczne, sięgające nawet 25 proc. wypady w obsadzie plantacji. Trzecia z form choroby - próchnienie podstawy łodygi poprzez niszczenie wiązek przewodzących - powoduje zaburzenia w rozwoju roślin oraz utrudnia gromadzenie się plonu bulw pod krzakiem.

ZAPRAWIANIE BULW NOWYM OBLIGATORYJNYM ZABIEGIEM AGROTECHNICZNYM

Rizoktonioza ziemniaka była postrzegana głównie jako groźna choroba plantacji nasiennych. Jednak w ostatnich latach choroba ta obok chorób skórki bulw (parch srebrzysty, parch zwykły, antraknoza ziemniaka) nabiera nowego, równie ważnego znaczenia, które związane jest z nowym kierunkiem wykorzystania ziemniaków. Rosnące zainteresowanie ziemniakami mytymi i paczkowanymi w małe, jedno- lub kilkukilogramowe paczki sprawia, że dużego znaczenia nabiera wygląd i jakość oferowanego towaru. Umyty towar obnaża wszystkie niedoskonałości (uszkodzenia skórki, przebarwienia, choroby) występujące na skórce, a które na niemytych bulwach nie były widoczne. Rosnąca z roku na rok produkcja frytek i chipsów oraz utrzymujące się ich wysokie spożycie (ok. 16 kg w przeliczeniu na jednego mieszkańca) są dodatkowym bodźcem zwiększającym jakość oferowanego towaru (rys.).

Wraz ze wzrostem znaczenia jakości i wyglądu bulw nowej wartości nabierają uszkodzenia wywołane rozwojem grzyba na bulwie. Są to różnego rodzaju, często bardzo rozległe, deformacje występujące na powierzchni skórki lub powodujące głębokie spękania. Coraz częściej na bulwach jest spotykana korkowatość (ang. dry core), czyli tworzenie się pod powierzchnią skórki suchych czopów o średnicy około 4-5 mm i głębokości do 5-6 mm. Uszkodzenia takie eliminują użytkowanie bulw jako materiału przeznaczonego nie tylko do bezpośredniego spożycia, ale także z możliwości wykorzystania do przerobu na frytki i chipsy ze względu na ilość strat przy obieraniu. Tak liczne formy chorobowe i uszkodzenia, jakie powoduje rizoktonioza, Drugim ze sposobów, stanowiącym uzupełnienie zabiegów agrotechnicznych, jest zaprawianie bulw z użyciem zarejestrowanych do tego celu środków chemicznych (tab. 2). Zabieg zaprawiania można wykonać na kilka sposobów: oprysk drobnokroplisty, oprysk pasowy gleby oraz techniką ULV (Ultra Low Volume). Wykorzystywane poprzednio techniki zaprawiania poprzez posypywanie odmierzoną dawką środka każdych 100 kg sadzeniaków w koszu zasypowym sadzarki oraz zaprawianie znajdujących się w koszu bulw mieszaniną fungicydu, wody i środka spieniającego zostały wycofane z użytkowania. Pierwszy ze sposobów ze względu na małą skuteczność i duże zagrożenie dla środowiska oraz wykonującego zabieg, drugi - ze względu na możliwość roznoszenia chorób szczególnie bakteryjnych podczas mieszania się bulw z cieczą roboczą w koszu zasypowym sadzarki.

Zaprawianie metodą oprysku drobnokroplistego, będące kolejnym sposobem, ogranicza zużycie cieczy roboczej, nie tracąc swojej skuteczności. Zaletą tego sposobu zaprawiania jest możliwość montowania dysz na dwa różne sposoby, pierwszy: przy taśmie pobierającej bulwy z kosza zasypowego sadzarki, a drugi to umieszczenie dysz tak, aby opryskiwały glebę.

Dużym zainteresowaniem cieszy się także metoda oprysku pasowego gleby. Ideą tego rodzaju zabiegu jest opryskiwanie gleby tak, aby stanowiła ona otoczkę, która chroni bulwę przed kontaktem z patogenem, niezależnie od źródła pochodzenia materiału infekcyjnego.

Najnowszym sposobem zaprawiania jest wykorzystanie techniki ULV. Urządzenie działa w oparciu o wykorzystanie wirującego dysku, który 1 ml cieczy roboczej zamienia na 30 mln kropel, stwarzając w ten sposób możliwość dokładnego pokrycia bulwy. Oprócz wysokiej dokładności pokrycia dodatkową zaletą jest niskie zużycie wody.

Prawidłowo wykonany zabieg zaprawiania wsparty zabiegami agrotechnicznymi skutecznie ogranicza możliwość opóźnienia wschodów roślin oraz zmniejszenia liczby roślin na hektarze. Należy jednak pamiętać, żeby zaprawiać bulwy zgodnie z zaleceniami zawartymi na opakowaniach środków i etykietach rejestracyjnych. Zaprawione bulwy, jakie pozostają po sadzeniu, nie mogą być wykorzystane do spożycia ani do skarmiania przez zwierzęta.

Artykuł ukazał się w kwietniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Zed 2017-05-11 22:46:07
    Drodzy "znafcy", jak nie macie pojęcia o uprawie ziemniaka (choć pewnie myślicie inaczej), to nie komentujcie głupio, w miarę rzetelnego artykułu. Moim zdaniem nie ma uzasadnienia zaprawianie ziemniaków podkiełkowanych na wczesną uprawę, ale w późnych jest to bardzo potrzebny zabieg. Jednym z plusów jest to, że przy zastosowaniu odpowiedniej zaprawy nie trzeba później pryskać od stonki. Oszczędzamy czas, pieniądze i chyba jest to też bezpieczniejsze dla pszczółek...
  • misiuń 2017-05-06 19:49:29
    Pic na wode. Zaprawcie, pójdzie 2 tyg zimna i troche deszczu i zgnije wszystko albo 30% zostanie.
  • ixipixidixi 2017-05-05 18:14:31
    mózg sobie zaprawcie....
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 23.20.7.34
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!