- W regionach o bardzo intensywnej uprawie rolniczej, tam gdzie ilość roślin została zredukowana do minimum i bardzo często uprawia się poszczególne gatunki w monokulturach, w ostatnim czasie wiele stanowisk zostało zubożonych. Od dwóch lat staramy się propagować wśród rolników konieczność podtrzymania bioróżnorodności organizmów we własnym gospodarstwie, a od ubiegłego roku zaczęliśmy w tym kierunku współpracę i badania z jednostkami uniwersyteckimi w Polsce - mówił podczas konferencji prasowej dr Witold Łykowski z BASF Polska.

- Bioróżnorodność według konwencji o różnorodności biologicznej jest to zróżnicowanie wszystkich żywych organizmów, występujących w ziemskich ekosystemach. Przez intensyfikację rolnictwa obserwuje się w tej chwili zmniejszenie bioróżnorodności - przypomniała Monika Borkowska z BASF, która omówiła na spotkaniu to zagadnienie.

Kluczowe znaczenie dla zachowania bioróżnorodności w ekosystemach rolniczych mają takie punkty jak zadrzewienia śródpolne, oczka wodne i miedze, a także nieużytkowane łąki i pastwiska. Przez niewielkie zróżnicowanie genetyczne w ekosystemach potęgowany jest wzrostem infekcji przez patogeny i szkodniki.

- Mamy cztery główne cele projektu „Bioróżnorodność". Po pierwsze wykazanie, że uprawa konwencjonalna wykorzystująca najnowsze technologie, może współistnieć z lokalną zrównoważoną bioróżnorodnością. Po drugie stworzenie stabilnych rozwiązań produkcji roślinnej przy jednoczesnym zapewnieniu współistnienia organizmom pożytecznym na tym samym terenie. Po trzecie wzbogacenie różnorodności biologicznej siedliska i wreszcie po czwarte zdefiniowanie zmian w cyklu wieloletnim - omówiła Borkowska.

W zeszłym roku badania były prowadzone w trzech lokalizacjach. Pierwszą lokalizacją było Centrum Kompetencyjne BASF w Jarosławcu, gdzie doświadczenia były prowadzone pod kierunkiem prof. Janusza Nowackiego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, w Pągowie we współpracy z prof. Michałem Hurejem z UP we Wrocławiu, a w farmie demonstracyjnej w Oborach pod Warszawą pod kierunkiem prof. Zbigniewa Dąbrowskiego ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Skład mieszanki nasion, która została wysiana w trzech lokalizacjach była następująca: słonecznik zwyczajny - 12 proc., ślaz kędzierzawy - 10 proc., gryka zwyczajna - 8 proc. ogórecznik lekarski, nagietek lekarski - 7 proc., facelia błękitna, ostropest plamisty, koper ogrodowy, lnicznik siewny, len zwyczajny, kolendra siewna - 5 proc., lucerna siewna, czarnuszka siewna, złocień polny, złocień zapoznany - 3 proc., a także chaber bławatek, mak polny - 2 proc.