Dosiewu rzepaku ozimego jest jeszcze daleko, ale już warto zastanowić się nad wyborem odpowiedniej dla warunków gospodarstwa odmiany. Nie jest to wcale proste. Krajowy Rejestr (KR) obejmuje blisko 130 odmian, w tym 36 populacyjnych (ponad 27 proc.) i 92 mieszańcowe. Oferta handlowa jest jednak szersza ze względu na sprzedaż przez firmy nasienne materiału siewnego odmian wpisanych do Wspólnotowego Katalogu Odmian Roślin Rolniczych (lista CCA). Utrudnia to podjęcie decyzji, która w poważnym stopniu wpływa na efekty ekonomiczne uprawy.

Proces decyzyjny proponujemy rozpocząć od wglądu w listę odmian zalecanych (LOZ) pozostającej pod opieką i nadzorem bezstronnego instytutu naukowego, jakim jest Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych (COBORU). Każdego roku ośrodek ten publikuje LOZ dla poszczególnych gatunków. Wpisanie odmiany do KR oznacza, że jej wartość gospodarcza na tle wcześniej zarejestrowanych odmian jest wyższa, a obecność na LOZ informuje o szczególnej przydatności do uprawy w warunkach przyrodniczo-klimatycznych danego województwa. Proponowane rozwiązanie pozwala zawęzić obszar poszukiwań i stwarza szansę na dokładną analizę cech zalecanych odmian.

ZIMOTRWAŁOŚĆ I PLENNOŚĆ

Za najważniejsze kryterium wyboru trzeba uznać zimotrwałość odmiany. Najbardziej plenna, a do tego odporna na choroby i tolerancyjna na warunki glebowe, nie może zostać uznana za wartościową, gdy nie wytrzymuje panujących w danym rejonie warunków zimowych. Ostatnie lata dobitnie to udowodniły. Na przestrzeni minionych 10 lat mieliśmy 3 katastrofalne w skutkach zimy, po których trzeba było zaorać setki tysięcy hektarów plantacji. Wymarznięcie ich to dla każdego gospodarstwa bardzo dotkliwe straty finansowe. Obejmują one bowiem zarówno nakłady poniesione na założenie plantacji, jesienną pielęgnację, jak i te "ekstra" wynikające z konieczności dokonania przesiewu.

Plenność to cecha numer dwa, choć w praktyce bywa jedynym kryterium wyboru. W tym miejscu napotykamy na przeszkodę. Sięgnąć po odmianę mieszańcową (heterozyjną) czy pozostać przy tradycyjnej liniowej? Jest o czym myśleć, bo statystyczna różnica w plonie wynosi 10 proc. na korzyść tych pierwszych.

Ta przesłanka nie powinna jednak zdominować zagadnienia. Prosta z pozoru decyzja przestaje nią być, gdy weźmiemy pod uwagę, że odmiana musi być dopasowana do warunków siedliskowych. Trzeba uwzględnić konkretne warunki gospodarowania, m.in. uwarunkowania glebowe, stosowany płodozmian, wyposażenie techniczne gospodarstwa itp.

DLACZEGO MIESZAŃCE