Na linii rolnicy-dziki trwa wojna, którą ostatnimi laty, niestety, najwyraźniej przegrywają rolnicy. Populacja dzików systematycznie rośnie, do czego paradoksalnie przyczynili się sami rolnicy, m.in. uprawiając bardziej energetyczne rośliny. Dobrze dożywione dziki stają się liczniejsze i tak jakby trochę bardziej "bezczelne" niż jeszcze kilka lat temu. Potrafią w krótkim czasie zniszczyć kilkuhektarową plantację kukurydzy, ziemniaków czy zboża - smakuje im zwłaszcza pszenica w fazie napełniania ziarniaka - i coraz trudniej jest im w tym przeszkodzić. Oczywiście najprościej byłoby zmniejszyć ich populację, ale mimo apeli organizacji rolniczych proces ten jest zbyt powolny i po prostu nieskuteczny. Skoro więc nie można liczyć na szybkie zmniejszenie populacji dzików, trzeba samemu zadbać o bezpieczeństwo upraw. Niestety, mimo licznych sposobów walki z dziką zwierzyną nie ma metod o stuprocentowej skuteczności. Z pewnością prosty, tradycyjny strach i puszki po piwie zawieszone na sznurkach to obecnie za mało, by zniechęcić dziki do bytowania na polach uprawnych. Dlatego przedstawiamy kilka najczęściej stosowanych współcześnie przez rolników metod walki z dzikami.

ZŁOŚLIWOŚĆ TEŚCIOWEJ NIE ZNA GRANIC

Wyjąca Teściowa to łatwy w obsłudze, mikroprocesorowy, dźwiękowy odstraszacz dzików. Wyposażony jest w czujniki zmierzchowe, ruchowe oraz syrenę dźwiękową. Wkroczenie po zmroku zwierzyny w obszar czuwania urządzenia (o rozpiętości ok. 20 m.) rozpoczyna emisję odstraszającej serii dźwięków o dużej sile i odpowiednio dobranym paśmie częstotliwości.

Urządzenie automatycznie (co 15 minut) emituje dźwięki odstraszające, aby zapobiec ewentualnemu wejściu zbliżającej się zwierzyny w szkodę lub spłoszyć tę, która znajduje się poza obszarem czujnika ruchu. Dodatkowo po wejściu zwierzyny w obszar czujnika ruchu urządzenie również emituje odstraszające dźwięki.

Wyjąca Teściowa uruchamia się automatycznie po zmierzchu. Natomiast w okresie dziennym urządzenie przechodzi automatycznie w stan hibernacji, aby maksymalnie zaoszczędzić pobór energii. Jego użytkownicy podkreślają wzrost skuteczności urządzenia podczas równoczesnego stosowania go z odstraszaczem zapachowym. Dzięki połączonemu dziełaniu tych dwóch metod, dziki wprowadzane są w jeszcze większy niepokój, co zniechęca je do żerowania na chronionej plantacji.