Plantacja prezentuje się nie najgorzej. Jęczmień póki co trzyma pion, do czego przyczynił się niewątpliwie zabieg z regulatorem wzrostu. Nie udało mi się, niestety, przeprowadzić zabiegu fungicydowego we wczesnych fazach rozwojowych, więc zdecydowałem się zabezpieczyć przynajmniej kłos.

Duże opóźnienia w przeprowadzaniu zabiegów w tym roku spowodowały, że umknął czas zastosowania fungicydu w terminie T1. W efekcie na dolnych partiach roślin widoczne są oznaki chorób. Jedyne co mogłem już teraz zrobić, to postarać się o ochronę kłosa.

Niewykonanie zabiegu fungicydowego w optymalnym terminie poskutkowało tym, że na dolnych liściach pojawiły się objawy chorób grzybowych
Niewykonanie zabiegu fungicydowego w optymalnym terminie poskutkowało tym, że na dolnych liściach pojawiły się objawy chorób grzybowych

Po trzech dniach od zabiegu skracania łanu zastosowałem fungicyd Priaxor. Producent zaleca dawkę 0,75-1,5 l na ha. Ze względu na fakt, że jest to jedyny zabieg fungicydowy, zdecydowałem się zastosować maksymalną dawkę środka.

Obecnie plantacja jęczmienia wygląda obiecująco. Zarówno liść flagowy, jak i kłos wyglądają dość zdrowo, nie okazując oznak chorób. Myślę, że to efekt kumulacji zarówno bezdeszczowej niemal pogody, jak i zastosowanego fungicydu. Tak więc o zabezpieczenie ziarna mogę być chyba spokojny.

Liść flagowy i kłos wyglądają zdrowo
Liść flagowy i kłos wyglądają zdrowo

Przyglądając się bliżej roślinom, zauważyłem pojedyncze larwy skrzypionki. Jednak zrezygnowałem z zabiegu insektycydowego ze względu na niewielką liczebność szkodnika nieprzekraczającą progu szkodliwości. Jednak z pewnością warto będzie kontrolować to na bieżąco.

Zobacz wszystkie wpisy farmera z powiatu pułtuskiego

Zobacz cały blog uprawowy DOŚWIADCZENIA POLOWE U FARMERA z FARMEREM

Podobał się artykuł? Podziel się!