Od nowego sezonu inspektorzy PIORiN będą nie tylko sprawdzali dokumenty, ale również przeprowadzali kontrolę pól w celu weryfikacji przestrzegania przez rolnika zasad integrowanej ochrony.

Dariusz Wiraszka - zastępca głównego inspektora PIORiN poinformował, że przeprowadzane kontrole będą dotyczyły:

  • czy stosowany jest płodozmian - inspektor zapisze jakie gatunki i ich areał;
  • pochodzenie materiału siewnego (zwłaszcza zbóż) - korzystanie z własnego przez szereg lat to błąd. Stare odmiany są bardziej podatne na choroby, a materiał siewny silniej porażony przez choroby;
  • inspektor sprawdzi, czy wykorzystywane są odmiany tolerancyjne na najpowszechniej występujace choroby w danym rejonie. Z całą pewnością porówna informację z aktualną listą LZO dla danego województwa. Doświadczenia poprzedzające wpis na listę LZO dotyczą m.in. odporności danej odmiany na choroby w warunkach danego województwa;
  • kontrolowany będzie termin siewu - wczesny siew ozimin i rzepaku sprzyja nasilonemu występowaniu patogenów, zatem jeśli inspektor będzie dociekliwy uzna to za nie stosowanie się do zasad integrowanej ochrony;
  • rolnik zostanie przepytany z zasad stosowanej agrotechniki każdej uprawy - uwaga na kukurydzę i niszczenie ścierniska po jej zbiorze. To element niechemicznej walki z jej szkodnikami. Kto tego nie robi, naraża się na sankcje;
  • padnie pytanie czy wykorzystywane są mechaniczne i biologiczne metody zwalczania agrofagów. Bardziej wnikliwy może spytać dlaczego przynajmniej jeden zabieg odchwaszczania nie jest wykonywany mechanicznie. Plantatorzy kukurydzy mogą zostać przepytani, dlaczego nie korzystają z kruszynka przeciwko omacnicy prosowiance;
  • inspektor przeanalizuje system nawożenia pod względem jego zrównoważenia (zbilansowania) - wymaga to przedstawienia wyników analiz glebowych, stosowania się do przekazanych zaleceń - w tym wapnowania, w tym celu poprosi o faktury poświadczające zakup nawozów. W ramach zrównoważonego nawożenia, trzeba się będzie także wykazać wprowadzaniem mikroelementów do gleby. Z całą pewnośćią spyta czy ich źródłem jest np. obornik, czy też nawozy doglebowe - znowu potwierdzenie w fakturach. Przypominam w tym miejscu, że stosowanie mikroelementowych nawozów nalistnych nie uzupełnia niedoborów tych pierwiastków w glebie. Tym samym nie jest elementem zrównoważonej gospodarki nawozowej.
  • kolejnym punktem kontroli bedzie zapobieganie przenoszeniu czynników chorobotwórczych poprzez czyszczenie sprzętu rolniczego - szczególnie ważne na terenach opanowanych przez kiłę kapusty, mątwika buraczanego, ziemniaczanego, czy bakteriozę pierścieniową
  • zainteresowanie inspektora wzbudzą stosowane środki ochrony roślin. Będzie on sprawdzał, czy są selektywne, w jakich dawkach są stosowane ( zalecanych czy też zredukowanych). Będzie się on dopytywał o liczbę zabiegów w poszczególnych uprawach, termin ich wykonania,sprawdzi w dokumentach przemienność stosowania substancji czynnych
  • bardzo ważnym punktem będzie też wykazanie efektów wykonanej chemicznej ochrony - czy była skuteczna i w jakim stopniu.
Kto nie będzie stosować zasad integrowanej ochrony roślin lub nie będzie prowadził dokumentacji wskazującej sposób realizacji tych wymagań podlegać będzie karze grzywny. Inspekcja może nałożyć mandat karny w wysokości od 50 do 500zł. Dariusz Wiraszka zapewniał, że rok 2014 będzie traktowany jako przystosowawczy do nowych zasad i kary będą stosowane w ostateczności.