W tym roku od maja widoczne były uszkodzenia powodowane przez rolnice, które w tym czasie z upodobaniem żerowały na kukurydzy, niszcząc młode wówczas rośliny tej uprawy. W tej chwili widoczne są w warzywach, a także burakach i ziemniakach.

Rolnice to motyle nocne o szarobrunatnej barwie. Samica składa do ziemi jednorazowo ok. 2 tys. jaj. Szkodliwe są gąsienice, które żerują przede wszystkim na podziemnych częściach roślin. Gąsienice żerują zazwyczaj w nocy, młode na nadziemnych częściach roślin, a starsze uszkadzają korzenie, wychodzą też na powierzchnię i podgryzają rośliny u nasady. Cechą charakterystyczna jest spiralne skręcanie gąsienic w razie zaniepokojenia.

Rolnice potrafią doszczętnie zniszczyć uprawę zjadając młode roślinki. Z uwagi na tegoroczne liczne występowanie rolnic, należy szczególnie monitorować pola krótko po zasiewach rzepaku i zbóż. Widoczne dziurki w glebie w miejscu, gdzie powinna być roślina będą świadczyć o zjedzeniu przez rolnice np. młodego rzepaku. Gąsienica nocą wychodzi na powierzchnię, podcina roślinę i wciąga ją do gleby. Dlatego dobrze jest sprawdzać glebę na głębokości do ok. 10 cm, głównie od brzegów pola, zwłaszcza, jeśli w sąsiedztwie uprawiane były okopowe, warzywa czy kukurydza, a już tym bardziej po okopowych.

Podobne objawy, czyli brak wschodów i młodych roślin na polu powodują ślimaki. Jednak w przypadku ich występowania widoczne będą ślady śluzu, które pozostawia przemieszczający się ślimak.

- Już od samego początku dobrze jest monitorować zasiewy pod kątem mszyc, pchełek i w razie konieczności przeprowadzić zabieg zwalczający. Stosowane preparaty przeciwko mszycom w rzepaku i zbożach, np. chloropyrifos będą zmniejszać populację rolnic – powiedział w rozmowie z redakcją prof. dr. hab. Marek Mrówczyński, kierownik Zakładu Entomologii Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu.