Wielu rolników przekonało się, niestety po czasie, że zabieg zaprawiania ziarna siewnego jest niezbędny. Grzyby chorobotwórcze atakujące wschodzące zboża są organizmami występującymi powszechnie. Mogą się przenosić i stanowić zagrożenie na wiele sposobów - na ziarno oczekują w glebie, są na jego powierzchni, niektóre ukrywają się w jego wnętrzu, niekiedy w okrywie i pod okrywą owocowo-nasienną lub też w okolicach zarodka. Ich siła porażania i szkodliwość są także zróżnicowane. Rolnicy, którzy korzystają z niezaprawionego materiału siewnego, dużo ryzykują, bo w niektórych sytuacjach uzyskują jako plon ziarno, które nie może brać udziału w obrocie handlowym. Niesie ono ze sobą także duże ryzyko dla zdrowia zwierząt, jeśli zostanie wykorzystane jako składnik paszy.

JAK NIE ZGORZEL, TO PASIASTOŚĆ LIŚCI

Chorobą wymienianą na etykietach wszystkich zarejestrowanych zapraw przeznaczonych do ochrony ziarna zbóż jest zgorzel siewek. Trudno wymienić jednego sprawcę choroby, ponieważ powoduje ją wiele grzybów chorobotwórczych, przy czym wyróżniamy dwa typy zgorzeli siewek: przedwschodową oraz powschodową.

Ważną infekcją pszenicy jest również śnieć cuchnąca pszenicy (Tilletia caries). Grzyb wrasta w tkankę roślin w momencie kiełkowania nasion i wschodów. Przez wiele miesięcy rozwój choroby jest niezauważalny. Dopiero po wykłoszeniu odkrywamy, że w kłosach zamiast ziarniaków są workowate twory nazywane sorusami lub balonikami. Po ich przecięciu stwierdzamy, że wnętrze wypełnione jest czarną masą zarodników. W porażonym łanie można wyczuć charakterystyczny zapach śledzi. Jeśli podczas skupu ktoś wyczuje taki zapach, to uzna ten fakt za wystarczający powód, aby nie dokonywać zakupu takiego ziarna. Ziarno porażone przez śnieć cuchnącą nie nadaje się także na pasze.