Słodyszek rzepakowy to niewielki chrząszcz najlepiej rozpoznawalny przez plantatorów rzepaku. Od wielu lat jest najgroźniejszym szkodnikiem w tej uprawie, występującym na terenie całej Polski i powodującym niejednokrotnie wysokie straty w plonie. Duże nasilenie występowania, jak również skala powodowanej przez niego obniżki plonu ziarna powinny skłaniać rolników do wypracowania prawidłowych i skutecznych metod zwalczania tego owada. Jednak często zdarza się, iż wciąż mają oni problemy z efektywną eliminacją słodyszka rzepakowego. Przyczyn tego stanu jest wiele.

Aby zabieg chemicznego zwalczania był jednocześnie skuteczny i ekonomicznie uzasadniony, należy podczas podejmowania decyzji o konieczności przeprowadzenia go oraz w trakcie przygotowania i samego wykonania zabiegu zwrócić u wagę na wiele czynników.

POLICZYĆ WROGA I WYZNACZYĆ MOMENT ZABIEGU

Pierwszym elementem jest prawidłowo prowadzony monitoring, co pozwala na wyznaczenie optymalnego terminu zabiegu. Ze względu na czynniki środowiskowe tylko własne obserwacje polowe mogą pomóc w ocenie rzeczywistego zagrożenia plantacji ze strony nie tylko tego gatunku szkodnika, lecz także wszystkich innych. Informacji o ich aktywności oraz liczebności dostarcza metoda "żółtych naczyń". To wypróbowany sposób monitorowania pierwszych nalotów i aktywności szkodników w rzepaku, w tym słodyszka rzepakowego. Inną metodą, pozwalającą na wstępną ocenę liczebności słodyszka, jest czerpakowanie. Ten sposób monitoringu, oczywiście, jeśli zostanie prawidłowo zastosowany, pozwala w stosunkowo krótkim czasie uzyskać wstępne informacje nie tylko o szkodnikach, ale także o innych owadach, w tym pożytecznych, znajdujących się na plantacji. Natomiast precyzyjną metodą określenia zagrożenia są obserwacje wzrokowe, na podstawie których można zaobserwować przekroczenie progu ekonomicznej szkodliwości.

Próg ekonomicznej szkodliwości to taka liczebność agrofaga, przy której wartość spodziewanych strat jest większa od kosztów przeprowadzenia zabiegu zwalczania. Należy jednak pamiętać, że progi nie są wielkością stałą. W zależności od wielu innych czynników, takich jak warunki agrometeorologiczne, faza rozwojowa roślin, ich kondycja, obecności innych organizmów szkodliwych czy występowania wrogów naturalnych na plantacji, wielkość ta ulega zmianom. Progi ekonomicznej szkodliwości są zatem informacją, która wraz z oceną innych czynników powinna pomóc producentowi w podjęciu decyzji o przeprowadzeniu zabiegu chemicznego.