Brak opadów w III dekadzie spowodował, że liczebność larw skrzypionek jest w tym roku rekordowo wysoka. Większość rolników wykonała już zabieg insektycydowy przeciwko tym szkodnikom, nie mniej na wielu plantacjach – szczególnie pszenicy i jęczmienia, ich liczebność jest nadal wysoka. To efekt długiego, przeciągającego się do 2-3 tygodni okresu składania jaj przez samice. Zatem wiele larw pojawiło się dopiero po wykonanym oprysku. Wskazana jest więc dokładna lustracja upraw pod kątem obecności larw tych chrząszczy. Przypominam, że próg szkodliwości na zbożach ozimych to 1 larwa na źdźble, natomiast na zbożach jarych 0,5 larwy na źdźble, czyli jedna larwa na co drugim źdźble. Powstałe na skutek wyjadania miękiszu podłużne białe pasy wzdłuż nerwów liścia flagowego i podflagowego, to oczywiste ograniczenie ich powierzchni asymilacyjnej. Ponieważ organa te w ogromnym stopniu decydują o wysokości plonu, powodowane przez te szkodniki straty ekonomiczne są bardzo wysokie. W skrajnych przypadkach (całkowite zaniechanie chemicznego zwalczania)sięgają nawet 40 % plonu. Należy też pamiętać, że spowodowane żerowaniem zranienia, to przysłowiowe wrota do różnego typu infekcji grzybowych. Istnieje więc realne zagrożenie silnego wystąpienia chorób górnych liści i kłosa.

Wyjątkowo wcześnie pojawiły się w tym roku na zbożach mszyce. Lustrując plantacje na Dolnym Śląsku stwierdziłem, że obecne są nie tylko osobniki uskrzydlone dopiero nalatujące na plantacje, ale także już zrodzone z nich osobniki bezskrzydłe. Oznacza to, że żerowanie mszyc na zbożach trwa już od pewnego czasu. Obok najliczniejszej mszycy czeremchowo-zbożowej, stwierdziłem także obecność mszycy zbożowej i różano-trawowej. Ze względu na większe zaawansowanie wegetacji na Dolnym Śląsku niż w pozostałych regionach, być może pozostałe części kraju są jeszcze wolne od tego szkodnika. Jednak tak wczesne i liczne jego wystąpienie na tym terenie oznacza, że jaja mszyc doskonale przezimowały i w obecnym sezonie będą stanowiły poważne zagrożenie wszędzie.

Problem mszyc na zbożach należy traktować bardzo poważnie. Owady te przenoszą bowiem groźną chorobę wirusową – żółtą karłowatość jęczmienia. Wbrew swej nazwie opanowuje ona wszystkie gatunki zbóż, w tym także kukurydzę, a największe szkody gospodarcze wyrządza w zasiewach pszenicy i jęczmienia. Rezerwuarem tej groźnej choroby są samosiewy zbóż i liczne gatunki traw.