Rzepak ozimy uprawia się najczęściej na stanowisku po zbożach. Dlatego w okresie jesiennym masowo występującym chwastem są samosiewy zbóż. W intensywnej technologii uprawy rzepaku ozimego jesienne ich zwalczanie należy traktować jako zabieg obowiązkowy. Zastosowane przeciwko nim graminicydy eliminują także perz.

Sierpniowe siewy rzepaku przebiegały w stosunkowo sprzyjających warunkach, dzięki czemu wschody były szybkie i wyrównane. Natomiast wrzesień nie sprzyjał wegetacji. Przede wszystkim odczuwalny był niedobór wody, na co rośliny zareagowały zahamowaniem wzrostu. Deszcze w pierwszej połowie października stanowiły silny impuls do dalszego wzrostu.

Susza wywarła też wpływ na wzrost chwastów. Dzięki wilgoci w glebie przedwschodowe odchwaszczanie okazało się w tym roku zabiegiem bardzo skutecznym. Suchy wrzesień utrzymał plantacje w stanie wolnym. Opady deszczu w październiku umożliwiły samosiewom masowe wschody. Dlatego w tym roku należy się liczyć z koniecznością dwukrotnego zastosowanie graminicydu, zwłaszcza że na wielu planacjach nie można już odwlekać zabiegu zwalczania. Do chwili obecnej osiągnęły już taką wielkość i zagęszczenie, że stanowią silną konkurencję dla rzepaku, zwłaszcza w walce o wodę.

Na plantacji zachwaszczonej w okresie jesiennym rośliny rzepaku wydłużają pędy i szyjkę korzeniową, a stożek wzrostu wznosi się nad powierzchnię gleby. Taki rzepak ozimy jest bardziej podatny na wymarzanie, co może mieć miejsce w okresie bezśnieżnej i mroźnej zimy.

Samosiewy nie tylko zacieniają rzepak, lecz także pobierają z gleby sporo składników pokarmowych, przez co plantacja rozwija się wolniej, a rośliny są o wiele słabsze z powodu niedoborów pokarmowych. Nadmiernie zagęszczony łan w okresie ciepłej jesieni i zimy zdecydowanie pogarsza warunki fitosanitarne - zwiększa się presję chorób. Wreszcie samosiewy uniemożliwiają przerwę fitosanitarną i stanowią źródło zakażeń dla następczych upraw zbożowych. Najbardziej groźne dla rzepaku są samosiewy zbóż ozimych, gdyż - jeśli nie zostaną zwalczone - pozostaną na plantacji do wiosny. Nie oznacza to oczywiście, że w przypadku samosiewów zbóż jarych można sobie odpuścić ich zwalczanie. Będą one bowiem przez całą jesień zakłócać wzrost rzepaku. Ponadto szereg odmian pszenicy jarej ma charakter przewódek, zatem w warunkach lekkiej zimy przeżyją do wiosny.