W plantacjach roślin okopowych nie tylko rozwija się rośliny uprawne, ale także chwasty, szczególnie jest to widoczne w burakach. Choć w tej chwili buraki sobie jeszcze radzą z niewielką ilością wody w glebie to miała ilość opadów i nierównomierny ich rozkład u roślin powodują obniżenie transpiracji i fotosyntezy, zmniejszenie pobierania składników pokarmowych, zahamowanie wzrostu, więdnięcie i przedwczesne zasychanie liści. Natomiast chwasty w niesprzyjających warunkach wzrostu i rozwoju radzą sobie bardzo dobrze, bo po prostu są do nich przystosowane.

Przy obecnie występującej suszy chwasty mają grubszą kutykulę (skórkę), a na powierzchni liści wytwarzają woskowy nalot – w ten sposób chronią się przed utratą wody. Dodatkowo niektóre gatunki chwastów szybciej dogrzewają przyspieszając swój rozwój, np. komosa biała. Co oznacza, że zwalczanie chwastów w odleglejszym terminie może być mniej skuteczne z uwagi na dojrzałość chwastów, które mają grubszą kutikulę (utrudnia to wnikanie substancji czynnej do wnętrza). Jednakże obecnie aplikacja herbicydu w warunkach wysokich temperatur powietrza, nasłonecznienia i niedostatku wilgoci w glebie również nie przyniesie pożądanego efektu.

Zatem by zwalczyć chwasty najlepszą porą do wykonania oprysku jest późny wieczór. Preparat powinien być podany z adiuwantem, który zmniejsza napięcie powierzchniowe cieczy - jest lepsze przyleganie środka do liścia. Poza tym w ciągu nocy i jeszcze częściowo z poranną rosą preparat zostanie pobrany, zatem mniejsza jego ilość odparuje i można oczekiwać pożądanych efektów takiego zabiegu. Nie tylko unika się w ten sposób strat, ale nie naraża roślin uprawnych na uszkodzenia działając herbicydem w czasie silnej operacji słonecznej.