Coraz częściej widoczne są rośliny buraków tworzące pędy nasienne już w pierwszym roku wegetacji. Liczebność ich występowania zbadali Katarzyna Marzec i dr hab. Jacek Piszczek z Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu Państwowego Instytutu Badawczego, a wyniki przedstawili podczas 55. Sesji Naukowej IOR-BIP w Poznaniu. Na terenie Cukrowni Kluczewo Krajowej Spółki Cukrowej S.A, wykonali szczegółowe wyceny na 76 polach, których obszar ogólny wynosił 2788,64 ha co stanowi 24,67 proc. obszaru uprawy na tym terenie. Badacze stwierdzili na 13 polach co stanowiło 16 proc. pól buraczanych obecność burakochwastów w międzyrzędziach, a ich liczba wahała się od 2 do 180 tys./ha. Dane te są próbą pierwszego szacunku występowania burakochwastów na plantacjach buraka w Polsce. Średnie wyceny występowania burakochwastów na plantacjach objętych systemem badan dekadowych zostały wykonane także w sześciu pozostałych cukrowniach wchodzących w skład Krajowej Spółki Cukrowej S.A.

Pochodzenie burakochwastów może być zróżnicowane. Pędy nasienne mogą być wytwarzane przez pozostałe w glebie po jesiennych zbiorach korzenie , które przezimowały i przeszły proces jarowizacji. Źródłem mogą być również rośliny zjarowizowane w wyniku wiosennych przymrozków, ale nowe odmiany mają raczej wysoką mrozoodporność. W materiale siewnym mogą znajdować się rośliny, które wyrosły z nasion zapylonych pyłkiem dzikich odmian buraka, jednak formy dzikie występują w cieplejszym klimacie, np. w rejonie Basenu Morza Śródziemnego.Bez względu na pochodzenie wszystkie rośliny buraka wytwarzające nasiona stanowią poważne zagrożenie dla uprawy tej rośliny.

Osypane nasiona zachowują zdolność do kiełkowania przez wiele lat. W momencie, gdy na pole ponownie trafia burak cukrowy kiełkują i nie ma możliwości wyeliminowania takich roślin przez stosowanie w uprawie herbicydów. Tak jak dzika forma rodzicielska, rośliny te już w pierwszym roku wytwarzają pędy nasienne, które ze względu na swoją twardość stanowią bardzo poważne utrudnienie w pracy kombajnów przy zbiorze korzeni. Jednocześnie osypują one do gleby znaczne ilości nasion. Pola silnie zachwaszczone burakochwastami niekiedy trzeba wyeliminować z uprawy buraka.

Obecnie jedyną metodą walki z burakochwastami jest ich mechaniczne usuwanie z plantacji. Wiosną niszczy się mechanicznie międzyrzędzia. W Anglii dla rozwiązania problemu stosowano mazaki belkowe umieszczone powyżej plantacji, tak by nie dotykały liści i w ten sposób traktowano burakochwasty Roundapem. Jednakże jeśli aplikacja nastąpiła w niewłaściwym momencie zachodziło niebezpieczeństwo uodpornienia na herbicyd.