Już fakt długiej zimy i późnej wiosny, a więc też opóźnień dotyczących siewu buraków cukrowych nie prognozował dobrze dla tej uprawy. Ale jak podkreślali specjaliści wszystko jednak zależało od pogody i ta okazał się niekorzystna dla tej rośliny.


Następnie intensywne majowe opady deszczu powodowały zwłaszcza na glebach ciężkich zaskorupianie powierzchniowych warstw gleby. Z tego powodu wschody buraków cukrowych były nierównomiernie.

- Występujące na przełomie maja i czerwca ulewne deszcze i burze, rejonami spowodowały podtopienia lub częściowe zalania plantacji, a lokalne gradobicia uszkodziły rośliny buraków cukrowych na niektórych plantacjach. W wyniku intensywnych opadów deszczu, w wielu rejonach kraju utrudnione było chemiczne zwalczanie chwastów, zastosowanie prawidłowego nawożenia i ochrona roślin przed chorobami. Ogólnie jednak w połowie lipca stan plantacji buraków cukrowych był dobry, a szacunkowa obsada roślin na 1 ha wynosi 85 - 90 tys. sztuk i była nieco niższa od ubiegłorocznej - wynikało ze Wstępnego szacunku głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych w 2013 r. przedstawionych przez Główny Urząd Statystyczny pod koniec lipca.

Po tym okresie pogoda jednak nie była już tak łaskawa - było bardzo sucho, a buraki tego nie lubią.

- Średnio zbierzemy w tym roku 55 t buraków z ha. Zawartość cukru będzie wynosić maksymalnie 17 proc., czyli w sumie wyprodukujemy 1,5 mln t cukru. Już nie da się tego nadrobić - mówi portalowi farmer.pl Kazimierz Kobza, dyrektor Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego.

W roku ubiegłym według GUS plony średnio wynosiły 547 dt/ha.

Podobał się artykuł? Podziel się!