- Ceny cukru będą wysokie przynajmniej przez dziesięć lat, bo nie mamy zapasów tego surowca. To wynik reformy sektora UE z 2006 r., kiedy to wprowadzono limity produkcyjne. Wcześniej produkowaliśmy 5 mln t, teraz to jedynie 250 tys. Przetwórcy myśleli, że kupią surowiec z zagranicy. Ale w tym roku sytuacja na światowych rynkach, kataklizmy i zamieszanie w krajach arabskich, spowodowała, że wszyscy chcą kupować, a tego surowca po prostu jest bardzo mało. Ceny są windowane do bardzo wysokich poziomów. Jak chcieliśmy wolnego rynku, to mamy - mówi Kobza.

Zapotrzebowanie na cukier będzie się zwiększać, ponieważ na świecie będzie z roku na rok przybywać ludności. Obecnie spożycie tego surowca wynosi 162 mln t, a już za kilkadziesiąt lat może ono wynieść 200 mln t. - Musi być zatem zwiększona podaż - dodaje specjalista.

Podobał się artykuł? Podziel się!