Zniesienie limitowania – jednego z głównych filarów regulacji rynku cukru we Wspólnocie – które ograniczało produkcję w krajach członkowskich w zasadniczy sposób wpłynęło na strategie dalszego rozwoju przedsiębiorstw przetwórczych w całej Unii. W tym samym czasie tj. 1 października br. zniknął również limit WTO, ograniczający eksport cukru z UE. Te dwie decyzje zatrzęsły branżą, a dla producentów cukru oznaczają konieczność zmierzenia się z globalną konkurencją.

Konsumpcja cukru na świecie rośnie o ok. 2-2,5% rocznie. Jednak w Europie coraz większą część, bo aż 60% rynku zagospodarowują 2 państwa – Niemcy i Francja. To trudna sytuacja m.in. dla Krajowej Spółki Cukrowej, która z jednej strony musi mierzyć się ze spadkiem cen wobec nadpodaży, a z drugiej wypracować własną koncepcję rozwoju, konkurując z francuskimi i niemieckimi koncernami.

Tymczasem największe europejskie koncerny – Suedzucker i drugi co do wielkości Nordzucker – poszukują nowych rozwiązań w niepewnej ekonomicznie sytuacji. Nordzucker rewiduje możliwości rozwoju w Afryce i Ameryce Południowej i pracuje nad partnerstwem biznesowym na tych kontynentach. Natomiast Suedzucker eksportuje surowiec na Haiti, niegdyś jednego z głównych producentów cukru trzcinowego.

Nowe rynki zagraniczne nie zrekompensują spadku cen europejskich producentów w obliczu globalnego przesytu. Dotychczas eksport był niewielki w stosunku do oczekiwanej nadpodaży, ale działania te poprawiają sytuację gigantów i dają nadzieję na dalsze zwiększanie przychodów z tej gałęzi działalności. Według Międzynarodowej Organizacji Cukru – grupy zrzeszającej kraje produkujące ten surowiec – udział UE w światowym eksporcie zwiększy się w tym sezonie ponad dwukrotnie do prawie 5 procent. 

Z zapowiedzi najważniejszych graczy w UE, w tym przedsiębiorstw działających w Polsce, wynika nastawienie na wzrost produkcji cukru oraz większą aktywność eksportową.

>>> Czytaj więcej: Zmiany na rynku cukru oczami KSC

 

Podobał się artykuł? Podziel się!