Jedno jest pewne z analiz przygotowanych przez zarząd Krajowej Spółki Cukrowej wynika, że obecny moment jest najlepszym do rozpoczęcia prywatyzacji. Sytuacja ekonomiczna spółki jest bardzo dobra, a jej wartość wysoka. Dla ewentualnych kupców oznacza, to potrzebę wyłożenia sporej kwoty. My szacujemy, że prywatyzacja dla jednego akcjonariusza to wydatek rzędu 70 tysięcy złotych. Dla 2/3 uprawnionych to kwota nie do zaakceptowania. Oczekujemy od rządu pomocy w nabyciu tych akcji. Nie chodzi  o to, aby Skarb państwa dawałby nam jakieś pieniądze, tylko spółka, która generuje zyski. Część tych zysków w formie odpisów na fundusz prywatyzacyjny lub płacenie lepszej ceny dla plantatorów za buraki umożliwi im kupno tych akcji  - tłumaczy Stanisław Lubaś z Sekcji Cukrowniczej NSZZ Solidarność. 

Resort skarbu państwa zdaje sobie sprawę z kłopotu. Z jednej strony przepisy pozwalają sprzedać akcje KSC tylko pracownikom i plantatorom, z drugiej te dwie grupy może na to po prostu nie stać. Aby wyjść z tej patowej sytuacji powołano zespoły robocze, które do końca września mają przedstawić kompromisowe rozwiązanie. 

Mówi wiceminister skarbu państwa Adam Leszkiewicz:  W ramach pracy tych zespołów analizujemy zarówno szanse jak i ryzyka procesu prywatyzacji. Jednym z nich jest to, że nie możemy wyjść z ofertą akcji poza osoby uprawnione Ale te osoby uprawnione też nie mogą otrzymać tych akcji za darmo, tylko muszą je wykupić. Żeby je wykupić to trzeba zgromadzić określony kapitał. Patrząc po wartości spółki my obliczamy, że to będzie nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Teraz trzeba się zastanowić, czy proces prywatyzacji będzie można przeprowadzić bez pomocy w zdobyciu niezbędnych funduszy przez uprawionych czy też wręcz przeciwnie. Można tutaj myśleć o jakiś gwarancjach czy poręczeniach bankowych. Musimy się nad tym bardzo poważnie zastanowić, gdyż to jest jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla tego procesu prywatyzacji.

Krajowa Spółka Cukrowa to największy krajowy producent cukru. Co roku firma może wytworzyć 550 tysięcy ton surowca, a to, aż 40% limitu przyznanego Polsce. Produkcja odbywa się obecnie 7 fabrykach. Skarb Państwa jest właścicielem 80% akcji przedsiębiorstwa.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!