Farmer: Czy obecnie opłaca się zajmować w Polsce hodowlą ziemniaka, skoro po pierwsze mamy bardzo niskie zużycie sadzeniaków, po drugie powierzchnia uprawy tego gatunku zmniejsza się, a po trzecie konkurencja na rynku jest bardzo mocna, bo odmian jest bardzo dużo - w Krajowym Rejestrze znajduje się ich około 130, a do tego dochodzi jeszcze Katalog Wspólnotowy?

Piotr Kamiński:Trudno na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć z punktu widzenia hodowli, bo cykl pracy nad daną odmianą trwa 10-12 lat i ten proces w wypadku Zamartego zaczął się 67 lat temu. Hodowla jest procesem ciągłym, na który składa się wiele czynników.

Na pytanie, czy warto tworzyć nowe odmiany, powinien odpowiedzieć handlowiec. Polscy hodowcy tworzą odmiany dostosowane do naszych warunków i jest to nieocenioną wartością.

Moim zdaniem dla ziemniaka zawsze będzie miejsce na rynku.

Powierzchnia uprawy zmniejsza się z kilku powodów. Nie używa się go jako paszy, wzrasta import, zmniejsza się konsumpcja. Ziemniak zastępowany jest w codziennej diecie potrawami, które można szybko przygotować do spożycia, np. makaronem czy ryżem.

Rzeczywiście odmian ziemniaka jest dużo, ale trzeba wiedzieć, że nie ma odmian uniwersalnych i nie ma też takiej, o której możemy powiedzieć, że jest najlepsza. Jest pewna grupa odmian, która na rynku odgrywa większą rolę, a wynika to po części z wartości tych odmian, upodobań konsumentów, ale też z dobrej polityki marketingowej firmy.

Taką wzorową wręcz strategię rynkową mają firmy, które dysponują dużym kapitałem potrzebnym do kreowania rynku.

Ziemniak jest teraz sprzedawany przede wszystkim w markecie, gdzie konsument kupuje ziemniaki "oczami".

Szczególnie ważną cechą ziemniaka produkowanego dla sklepu jest przydatność do mycia i pakowania. Pod względem wyglądu zewnętrznego odmiany zagraniczne przewyższają jeszcze nasze. Natomiast wygląd nie zawsze idzie w parze z dobrym smakiem tych ziemniaków i z tak ważną w czasie produkcji na polu - odpornością na choroby.

Konsumenci ziemniaków nie wiedzą, jak dużo oprysków chemicznych zastosowano na polu przed ich dostarczeniem na półki. Polskie hodowle odniosły sukcesy w hodowli odpornościowej.

Odmian krajowych nie trzeba tak intensywnie chronić, stosując chemię.