Taką opinię wyraził Hartwig Fuchs dyrektor generalny niemieckiego koncernu cukrowniczego Nordzucker AG na seminarium zorganizowanym przez Międzynarodową Organizację Cukru (ISO), która odbyła się z końcem 2016 roku.

Jednocześnie wskazał, że produkcja ma wprawdzie wzrosnąć, ale nie tak spektakularnie. Wystąpić mogą problemy operacyjne. Francja chce wydłużyć kampanię cukrowniczą z 80-90 dni do około 130. W ten sposób nie trzeba rozbudować obecnej infrastruktury technicznej, zwiększać możliwości produkcyjnych istniejących cukrowni lub wręcz budować nowe zakłady.

Fuchs zauważa, że większa ilość buraków cukrowych, która umożliwi większą produkcję, ma zostać przerobiona w dłuższym czasie. To zaoszczędzi też część kosztów. Zdaniem Fuchsa takie wydłużenie kampanii postawi przed producentami zupełnie nowe wyzwania, których obecnie nie są wstanie przewidzieć. Dopiero praktyka pokaże, czy faktycznie więcej dni przerobowych przełoży się na odpowiednio większy wynik produkcyjny.

Nordzucker ma być zainteresowany inwestycjami w Brazylii, w produkcję etanolu i szuka partnerów do przedsięwzięcia. W Brazylii ma to być inwestycja w sektorze trzciny cukrowej, co może sugerować produkcję cukru i bioetanolu jednocześnie.

W przypadku sektora bioetanolu można zakładać chęć rozbudowy oddziału biopaliwowego w UE – tu też firma rozważa współpracę z innymi podmiotami. Surowcem produkcyjnym oprócz obecnie posiadanego jednego zakładu opartego na burakach cukrowych mają być zboża. FAPA/FAMMU na podstawie Reuters

Podobał się artykuł? Podziel się!