- W 2015 r. areał uprawy ziemniaków w Polsce prawdopodobnie ponownie zostanie zmniejszony do 265-270 tys. ha. Przy przeciętnych warunkach pogodowych plony mogą wynieść 280 dt/ha, a zbiory ok. 7,5 mln ton - przewiduje w raporcie Rynek ziemniaka dr Wiesław Dzwonkowski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Powierzchnia uprawy tej rośliny zmniejsza się praktycznie co roku, a jeszcze przecież niedawno byliśmy „potęgą w ziemniaczaną". Dla przykładu w tym roku areał w porównaniu z ubiegłym spadł o ok. 20 proc., bo według szacunków IERiGŻ-PIB i Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin PIB, wynosił on ok. 276 tys. ha. Plony natomiast oszacowano na 279 dt/ha, wobec 210 dt/ha w roku poprzednim i 190 dt/ha średnio w latach 2006-2010. Zbiory z kolei oceniono na 7,7 mln t, co okazało się o co najmniej 0,4 mln ton więcej niż w roku 2013.

Ceny jednak pozostawiają wiele do życzenia. - W sezonie 2014/15, z powodu wzrostu produkcji, ceny ziemniaków także w Polsce są niskie. W pierwszych miesiącach bieżącego sezonu w obrocie targowiskowym były one o ok. 30 proc. niższe niż przed rokiem, a w obrocie hurtowym ich spadek wyniósł ok. 50 proc. - czytamy w raporcie. To bardzo dużo, jakie są zatem przesłanki na przyszłość?

Zdaniem specjalistów z Instytutu przewiduje się, że średnie ceny ziemniaków na targowiskach w skali całego sezonu mogą wynieść ok. 77 zł/dt i będą o ok. 35 proc. niższe aniżeli w sezonie 2013/14. Z kolei średni poziom cen hurtowych może wynieść ok. 44 zł/dt, wobec 104 zł/dt w sezonie poprzednim i 75 zł/dt średnio w ostatnim pięcioleciu.

- Obroty rynkowe ziemniakami wyniosą w sezonie 2014/2015 ok. 4,1 mln ton i będą o ok. 4 proc. wyższe w porównaniu z sezonem 2013/14. Zwiększy się przerób ziemniaków na skrobię i na susze oraz na spirytus. Przynajmniej o 5 proc. wzrośnie wykorzystanie ziemniaków w produkcji frytek i chipsów. Mimo znacznego spadku cen spożycie może zwiększyć się tylko nieznacznie. Sprzedaż ziemniaków do bezpośredniej konsumpcji wyniesie ok. 2,10 mln ton, a samozaopatrzenie 1,22 mln ton - informuje dr Dzwonkowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!