- Według ocen NEPG (Organizacja producentów ziemniaków Północno-Zachodniej Europy, zrzeszająca tzw. UE-5, tj. Niemcy, Holandię, Belgię, Francję i Wielką Brytanię) z pierwszej dekady października produkcja ziemniaków jadalnych (bez sadzeniaków i ziemniaków skrobiowych) może wynieść w tych krajach 24,8 mln ton, tj. o 13 proc. mniej niż w 2014 r. i o 1,6 proc. poniżej średniej z ostatnich pięciu lat. Jest to jednocześnie poziom produkcji niższy od prognoz ekspertów World Potato Markets, którzy w raporcie z 22 września zakładali produkcję ziemniaków jadalnych w UE-5 na poziomie 26 mln ton, czyli o prawie 10 proc. mniej niż w roku ubiegłym – informuje w najnowszym Raporcie rolnym dr Wiesław Dzwonkowski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Okazuje się, że z biegiem czasu zmieniają się szacunki produkcji tego surowca. Dla przykładu według doniesień holenderskiego głównego urzędu statystycznego z końca października produkcja całkowita ziemniaka w Holandii może wynieść 7,06 mln ton, tj. tylko o 0,5 proc. poniżej poziomu ubiegłorocznego.

- Przewiduje się wzrost produkcji ziemniaków skrobiowych do 1,81 mln ton, tj. o 3,5 proc. więcej niż w roku poprzednim oraz rekordowy poziom produkcji sadzeniaków - 1,60 mln ton (o 8,4 proc. więcej niż w roku ubiegłym). Natomiast zbiory ziemniaków jadalnych są niższe w porównaniu z rokiem ubiegłym o prawie 6 proc. i wynoszą 3,65 mln ton – czytamy w Raporcie.

Co z cenami? W Holandii ceny ziemniaka jadalnego nie uległy znacznym zmianom. - Ziemniak z przeznaczeniem na eksport na początku listopada kosztował 160-220 euro/t, tj. ponad 2 –krotnie więcej niż w roku ubiegłym, ale wyraźnie poniżej poziomu z lat 2012-2013 – podaje dr Dzwonkowski.
W Niemczech cena ziemniaka do bezpośredniej konsumpcji w końcu października wynosiła ok. 180 euro/t, wobec 66-70 euro/t w roku ubiegłym i 250-260 euro/t w analogicznym okresie 2013 r.
Jak sytuacja wygląda w Polsce? Z danych zebranych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w naszym kraju w tym roku zebrano ok. 6,2 mln t ziemniaka. To o blisko 1,5 mln t mniej niż w roku ubiegłym.

- Według niezależnych ekspertów spadek zbiorów nie był aż tak głęboki, a ich poziom przypuszczalnie wyniósł ok. 6,7 mln ton. Po dużym spadku zbiorów jest oczekiwanie producentów na wzrost cen, który jednak nie następuje, a wręcz przeciwnie ceny w ostatnim okresie wydają się wykazywać coraz większą skłonność do zniżki. Okazuje się, że przy tym poziomie produkcji podaż ziemniaków jest wystarczająca, by zaspokoić zapotrzebowanie rynku – informuje Wiesław Dzwonkowski.