Zdaniem ekspertów na rynku jest niesprawiedliwie niski udział wartości towaru sprzedawanego przez rolnika w cenie detalicznej płaconej przez konsumenta.

- Jeśli udział wartości towaru wychodzącego od rolnika w statecznej jego cenie detalicznej jest niższy niż 30 proc., staje się to patologiczne. Niestety praktyka pokazuje, że tak jest często - informuje dr inż. Wojciech Nowacki z IHAR PIB w Jadwisinie.

Ziemniak jadalny jest powszechnie kupowany. Powszechnie uznawany jest za tani surowiec, ale rozwój nowoczesnego rynku sprawił, że kanały dystrybucji wydłużają się, a towar musi być jeszcze uszlachetniany.

- Pokrycie kosztów obrotu towarem, a jednocześnie stosowane marze handlowe w kanałach dystrybucji rynkowej powodują, że ceny detaliczne płacone przez nabywców są wielokrotnie wyższe od tych uzyskiwanych przez rolników. W latach nieurodzaju wygrywa nieraz rolnik, ale już lata urodzaju wygrywa handlowiec - dodaje dr Nowacki.