Informowaliśmy już o tym, że chwościk jest już obecny na plantacjach buraczanych. Podpowiadaliśmy również jakie preparaty można wybrać do walki z tą chorobą. Z sygnalizacji cukrowniczych oraz IOR PIB w Poznaniu wynika, że jak na razie nie jest go dużo. Jednakże w rejonach gdzie opady występują cyklicznie wskazane jest częste wykonywanie lustracji plantacji.

Dziś skupić chcielibyśmy się na sprawach dotyczących jakości oprysku. Jak informują nas doradcy rolniczy specjalizujący się z zakresu uprawy buraków cukrowych skuteczność zwalczania chwościka buraka niezależnie od zastosowanych substancji czynnych fungicydów i ich dawek, zależy także od rodzaju zastosowanych rozpylaczy oraz ilość cieczy roboczej.

Według doradców do walki z chwościkiem najlepiej używać rozpylaczy wytwarzających drobną kroplę. Są to rozpylacze koloru żółtego, fioletowego lub niebieskiego. Do stworzenia cieczy roboczej należy użyć większą niż w przypadku herbicydów ilość wody czyli 250-400 l/ha.

W przypadku stosowania fungicydów systemicznych należy wykonać oprysk na rośliny, których liście posiadają pełny turgor. W trakcie obecnych upałów rośliny mocno są osłabione wieć może się okazać że jedynie turgor rośliny odzyskują w bardzo wczesnych godzinach rannych. Nie należy obawiać się zbyt mocno rosy w przypadku stosowania drobnokroplistego oprysku. Doradcy są zdania by w takim przypadku nie używać adiuwanta zwiększającego pokrycie, gdyż ciecz robocza może spłynąć z liści wraz z rosą.

Bardzo ważne jest także, aby w ciągu ok.2 godz. po zabiegu nie wystąpiły opady deszczu, zwłaszcza ulewnego jaki towarzyszy lokalnym burzom. Czas ten stanowi minimalny okres umożliwiający roślinom całkowite pobranie substancji aktywnej.