Warunki temperaturowe i wilgotnościowe nie pozwalają jeszcze na przeprowadzenie siewu buraka cukrowego. Chłodne noce nie pozwoliły jeszcze dostatecznie nagrzać się warstwie ornej, a stan wilgotnościowy gleby uniemożliwia optymalne przygotowanie stanowiska pod siew. Warto jednak obserwować zmiany pogody, od przyszłego tygodnia synoptycy zapowiadają wyraźne ocieplenie, co z pewnością zachęci pierwszych plantatorów do siewu buraków.

A kiedy siać burak? Najlepiej, gdy są spełnione następujące warunki:

  • siew przeprowadzamy, gdy pojawią się odpowiednie warunki polowe umożliwiają wjazd ciągnikiem na pole bez ryzyka zniszczenia struktury gleby;
  • do siewu przystępujemy, gdy warstwa gleby o dziesięciocentymetrowej głębokości ogrzeje się do temperatury powyżej 5 st. C. Przy dokonaniu siewu w glebę zbyt zimną, będziemy mieli opóźnione wschody, a siewki będą narażone na porażenie patogenami;
  • gleba powinna charakteryzować się dobrą strukturą oraz średnią wilgotnością. Nie należy rozpoczynać uprawy na mokrym polu, a na ziemiach lżejszych należy tak prowadzić uprawę, aby nie przesuszyć nadmiernie górnej warstwy gleby;
  • fenologicznym terminem siewu buraka cukrowego jest kwitnienie czeremchy, forsycji lub początek wytwarzania liści u agrestu i porzeczek.

Bardzo ważna jest dalsza prognoza pogody. Należy brać pod uwagę możliwość wystąpienia przymrozków, które mogą być niebezpieczne dla siewek. Niestety to na etapie siewu trudno przewidzieć. Niebezpieczne są także intensywne opady deszczu po siewie, które mogą powodować zaskorupienie gleby i problemy z przebiciem się siewek na powierzchnie gleby.

Orientacyjnie kalendarzowo siewy buraka przeprowadza się najwcześniej w południowo-zachodniej części kraju: koniec marca – początek kwietnia, a najpóźniej w części północno-wschodniej: połowa – koniec kwietnia. W Polsce centralnej siewy realizowane są najczęściej w pierwszej połowie kwietnia. Możliwość przeprowadzenia wczesnego siewu ma szczególne znaczenie dla plantatorów, którzy mają ustalony wczesny termin odstawy surowca do cukrowni. 

Podobał się artykuł? Podziel się!