W ograniczeniu produkcji cukru Komisja Europejska widzi skuteczny sposób na to, aby kraje Unii mogły zmierzyć się ze światową konkurencją na tym rynku.

Unijna komisarz ds. rolnictwa Mariann Fischer-Boel przekonywała, że zmiany, jakie zaproponuje KE, zachęcą wiele przedsiębiorstw do zrzeczenia się przypadających im kwot produkcji cukru. Jest to o tyle istone, że za 3 lata brakować będzie pieniędzy na rekompensaty dla producentów, którzy będą musieli znacznie ograniczyć produkcję cukru lub wręcz z niej się wycofać.

Dotychczas producenci cukru w niewielkim stopniu poddają się obowiązującej od ub. r. reformie rynku cukru, zakładającej zmniejszenie produkcji o 6 mln ton. Nie pomagają ostrzeżenia, apele, nawet sowite rekompensaty czy wręcz przymusowe obcięcia kwot. W ub. r. ograniczono produkcję cukru o jedną czwartą, czyli o ok. 1,5 mln ton ogólnej unijnej kwoty. W br. zmniejszy się ona jedynie o ok. 0,7 mln ton.

W poniedziałek KE zaproponowała więc, zwiększając atrakcyjność zachęt finansowych, aby plantatorzy otrzymali dodatkowo w roku gospodarczym 2008/09 237,5 euro za tonę kwoty, której się zrzekną. Ponadto firmy przetwórcze, które zrzekną się swojej kwoty na ten sam rok, zostaną zwolnione z części składek na fundusz restrukturyzacyjny. KE szacuje, że uda się zmniejszyć produkcję o dodatkowe ok. 3,8 mln ton cukru.

W ostatnim roku programu 2009/10 stawka rekompensaty wyniesie 520 euro za każdą wycofaną tonę. Jeśli do 2010 r. nie uda się zmniejszyć ogólnej kwoty produkcji cukru, będą przymusowe cięcia bez żadnego wsparcia finansowego.

Polskie cukrownie będą mogły wyprodukować ok. 1,5 mln ton cukru. Trzeba będzie zmniejszyć produkcję o 225 tys.

Źródło: wp.pl