Choroby w przechowalni rozwijają się przy zbyt wysokich temperaturach przechowywania oraz wilgotności względnej powietrza powyżej 90-95 proc. W temperaturze przechowywania powyżej 4°C i przy podwyższonej koncentracji CO2 oraz wilgotności względnej powietrza 50-70 proc. rozwija się sucha zgnilizna.

Warunkiem odpowiedniego przechowywania bulw jest zapewnienie im właściwej wilgotności i temperatury. Sadzeniaki wymagają niższych temperatur od 2 do 4°C, ziemniaki jadalne od 4 do 6°C, a z przeznaczeniem do przetwórstwa od 6 do 8°C.

- Obecnie w przechowalniach ziemniaków, które nie są wyposażone w system zapewniający nawiewy powietrza i wietrzenia czy klimatyzatory panują dość wysokie temperatury. Takie ciepłe warunki przyczyniają się do gorszego przechowywanie ziemniaka, zwłaszcza że bulwy z tegorocznego zbioru wykazują skrócenie okresu uśpienia, co także wpływa na słabsze przechowywanie i pogorszenie jakości bulw. Bardzo wysokie temperatury tegorocznego suchego sezonu spowodowały, że już w trakcie zbioru lub krótko po zabiegu niektóre bulwy miały kiełki – powiedział w rozmowie z redakcją dr Tomasz Erlichowski z Zakładu Nasiennictwa i Ochrony Ziemniaka w Boninie, IHAR Radzików.

W tym roku z uwagi na sprzyjające warunki pogodowe infekcji czarnej nóżki, choroba mocno atakowała uprawy ziemniaka. Zebrany materiał z takich plantacji narażony jest na gnicie i gorsze przechowywanie.

Przy wystąpieniu infekcji na polu kondycja przechowywania spada, a szczególnie zagrożone gniciem są partie usypane w kopce lub masy. Potrzebne było i jest sortowanie przechowywanych bulw ziemniaka, nawet dwukrotne aby wyeliminować źródła infekcji.