- KSC od dłuższego czasu bardzo aktywnie monitoruje to co się dzieje w branży cukrowniczej zarówno w Europie jak i poza UE. Nabycie aktywów w Mołdawii to był krok, który pokazał kierunki działania KSC na najbliższe lata. Prowadzimy szereg rozmów na temat przejęć w kilku miejscach, są to na razie bardzo wstępne negocjacje. Interesują nas rynki deficytowe, bo są to naturalni partnerzy do rozwijania działalności - zapewnia prezes KSC.

Dla polskiej spółki intersującymi rynkami są Ukraina, Białoruś i Rosja i tam ewentualnie KSC chciałaby prowadzić działalność.

- Na razie jest jednak za wcześnie, żeby mówić o szczegółach - mówi Marcin Kulicki.

W połowie 2011 r. KSC kupiła cukrownię w Mołdawi.
- Projekt mołdawski został rozpisany na trzy lata. W tym roku uruchomiliśmy cukrownię i wyprodukowaliśmy pierwsze ilości cukru. W przyszłym roku zamierzamy tam osiągnąć 40 tys. ton cukru i w trzecim roku działalności 60 tys. ton. Sukces w Mołdawii będzie zależał od dostępności surowca. Jednak już teraz wiemy, że jest to dobra, duża cukrownia i był to dobry zakup - zapewnia Marcin Kulicki.