Proces prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej rozpoczął się 20 września 2011 r. i zakończy się również 20 września, ale roku 2012.

- Do 5 listopada przyjmowaliśmy wnioski osób uprawnionych, czyli plantatorów i pracowników, o udzielenie pożyczki ze Spółki na zakup akcji KSC S.A. Pożyczka, w wysokości 20 proc. wartości nabywanych akcji, pozwala na zapłatę pierwszej raty nabywanych akcji, pozostałe 80 proc. rozłożone jest na płatność w ratach, na siedem lat. Jesteśmy usatysfakcjonowani dużym zainteresowaniem wśród pracowników i plantatorów prywatyzacją Spółki, aż 2/3 osób uprawnionych złożyło wnioski o pożyczkę na zakup akcji KSC S.A. Ponad 12 tys. osób z grupy 18 tys. uprawnionych jest zainteresowanych procesem, widzi w tym sens ekonomiczny i chce zainwestować w KSC, by w przyszłości czerpać wymierne korzyści z wzrostu wartości akcji, czy też dywidendy. Warto podkreślić, że późniejszy obrót akcjami będzie tylko możliwy w ramach grupy zamkniętej - osób uprawnionych - mówi Kulicki.

20 grudnia rozpoczęły się zapisy na akcje. Wtedy, jak podkreśla Marcin Kulicki, będzie wiadomo jakie zainteresowanie wzbudziła pula standardowa, która nie była wspierana pożyczką. - Zainteresowani są nią przede wszystkim bogatsi rolnicy, szczególnie z północnych części kraju. Jest to grupa kilkuset osobowa. Dlatego myślę, że ta liczba - 12 tys. osób którzy wyrazili chęć wzięcia udziału w prywatyzacji nie zwiększy się znacząco. Musimy jednak przez te trzy miesiące do odpowiedniej grupy plantatorów i osób uprawionych dotrzeć raz jeszcze z wizją rozwoju przedsiębiorstwa. Taka dobra kampania jak w tym roku i wyniki spółki dają nam solidną podstawę, aby przyszłych akcjonariuszu Spółki przekonać do wizji jej rozwoju - informuje prezes.