Okazuje się, że te trzy struktury unijne dogadały się i chcą zlikwidowania kwoty cukrowej w 2017 r., przy jednoczesnym wzmocnieniu organizacji sektora w oparciu o obowiązkowe umowy i porozumienia międzybranżowe. Jeszcze niedawno Rada Ministrów Rolnictwa chciała utrzymać kwotowanie właśnie do 2017 r., a już Parlament do 2020 r.

- Uważam, że trójwładza w UE to nie jest dobre rozwiązanie dla konsumentów, a szczególnie rolników. Spowoduje to tylko, że nie będzie odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Już teraz Komisja Europejska mówi o nieudanej reformie rynku cukru z 2006 r. "wszyscy jesteśmy winni". Teraz po 2017 r. jedni będą zwalać winę na Radę Ministrów, inni na Parlament lub Komisję, a Komisja powie jak wyżej - zauważa w rozmowie z portalem farmer.pl Kazimierz Kobza, dyrektor Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego.

Jak dodaje, wszyscy będą mieli rację tylko plantatorzy i konsumenci będą najbardziej poszkodowanie w tej sytuacji.

- Dołączą do nich przetwórcy cukru, którzy obecnie mają wspaniałe humory tak jak w 2006 r. Przypomnę to, gdy będzie się krzyczeć, że cukier jest po 1000 euro/t - mówi Kobza.

- Pozostałe stwierdzenia to jest na razie „ble, ble, ble", z uwagi na zabranie ceny minimalnej buraków. Strony trójwładzy w tej chwili nie wiedzą nawet co podpisali - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!