Stan plantacji buraka cukrowego jest bardzo zróżnicowany. Korzystne warunki atmosferyczne panujące w połowie marca zachęciły do rozpoczęcia prac przy siewie buraków. Ochłodzenie z początku kwietnia wstrzymało na kilka dni te prace. Następnie wiosenna susza i silny wiatr spowodowały uszkodzenia siewek i problemy ze wschodami u wcześnie wysianych buraków. Nierównomierne i słabe wschody skutkują spadkiem obsady roślin na polu.

Generalnie jest nie najlepiej, ale czy tragicznie?

Wysiew buraków cukrowych w zależności od regionu kraju rozpoczął się w tym sezonie wcześnie, bo nawet 15 marca. Jego koniec można określić na 20 kwietnia, ale wielu plantatorów nadal zastanawia się nad przesiewem.

- Sytuacja jest bardzo skomplikowana i nie do końca jasna. Ci rolnicy, co zasieli buraki w połowie marca, mają zwykle nierównomierne wschody, a czasem ich brak. Powód? Zmiana pogody, a więc ochłodzenie. Ci co zasieli pomiędzy 30 marca a 15 kwietnia, mogą obserwować dopiero wschody. Jest sucho i przy wietrznej pogodzie utrącane są kiełki, co oznacza że w tym wypadku obsady pełnej nie uda się uzyskać – dodaje Kobza.

Generalnie zarówno w wypadku pierwszym, jak i drugim, plantatorzy analizują obecnie czy przesiewać już czy czekać na poprawę pogody i przeliczyć obsadę na 1 ha.

- Przesiewy to ponownie duży koszt związany z uprawą, ponieważ zastosowane już herbicydy przestają działać i trzeba zakupić nowe. Trzeba kupić też nasiona (około 650 zł/ha) i doliczyć do tego koszty uprawy. Każda decyzja musi być poważnie przekalkulowana przez plantatora – zauważa Kazimierz Kobza.

Wcześniej pisaliśmy już jak policzyć obsadę.