Wielokrotnie pisaliśmy w tym sezonie wegetacyjnym o licznym pojawie mszyc, zwłaszcza w zbożach ozimych. W tym roku wystąpiły one jeszcze wcześniej niż w ubiegłym, bo zwykle dzieje się to na początku czerwca, a teraz pod koniec maja. Zaobserwowano wówczas przede wszystkim mszyce czeremchowo-zbożowe, ale też zbożowe i różano-trawowe. Są one groźne z tego względu, że przenoszą chorobę wirusową - żółtą karłowatość jęczmienia. Owady wpuszczają do rośliny ślinę, która zaburza przebieg procesów życiowych takich jak fotosynteza czy oddychanie.

Jeśli chodzi o ziemniaki to w tym roku utrzymuje się bardzo niska presja mszyc, wektorów chorób wirusowych ziemniaka, wielokrotnie niższa niż w analogicznym okresie 2012 r. Jak podaje PIORiN zagrożenie plantacji nasiennych przez wirusy jest obecnie bardzo małe. Dotyczy to w szczególności plantacji, na których wykonano dokładną selekcję negatywną, usuwając źródła wirusów.

- Obecnie obserwowany jest powolny wzrost populacji mszyc na roślinach ziemniaka. Zaleca się zatem przeprowadzenie zabiegu ich zwalczania, aby nie dopuścić do powstania form uskrzydlonych, mających większe znaczenie w przenoszeniu wirusów niż osobniki bezskrzydłe - radzą inspektorzy.

Rolnik musi pamiętać, że należy dotrzymać właściwego terminu zabiegu niszczenia naci, uniemożliwiając w ten sposób transport wirusów z ewentualnie porażonej części nadziemnej do bulw. Powinien on być wykonany przed szczytowym lotem letnim mszyc, który jest spodziewany około 10-15 lipca.