Oprócz gotowych fabrycznych rozwiązań w postaci wieloskładnikowych dolistnych nawozów, często sięga się po proste rozwiązania, wykorzystując w tym celu roztwór mocznika oraz siedmiowodnego albo jednowodnego siarczanu magnezu.

Ziemniak w zależności od terminu sadzenia czy wczesności odmiany jest w różnej fazie rozwojowej. Większość plantacji powinno zbliżać się do fazy zwarcia międzyrzędzi. Niestety tempo rozwoju naci jest mocno ograniczone przez kwietniowo/majowy deficyt wody (nie dotyczy to bardziej obfitującego w opady południa kraju). Część głównie wczesnych plantacji jest tuż przed kwitnieniem lub w fazie początku kwitnienia. Na plantacjach są już szkodniki (głównie stonka ziemniaczana i w zależności od warunków pogodowych pojawiać się będą także pierwsze objawy najgroźniejszych chorób ziemniaka -alternariozy i zarazy ziemniaczanej).

Terminy zwalczania tych agrofagów pokrywają się także z terminami dokarmiania dolistnego. Można zatem oprysk fungicydowy czy też insektycydowy połączyć z aplikacją mocznikiem i/lub siarczanem magnezu.

W dolistnym dokarmianiu ziemniaka dopuszcza się stężenie wodnego roztworu mocznika do 6 proc. W czasie pochmurnej pogody i wysokiej wilgotności powietrza można zastosować roztwór o nieco wyższym stężeniu do 8 proc. (niektórzy podają do 10 proc.). W przeciągu wegetacji zalecane jest wykonanie od 2 do 4 takich aplikacji w odstępach 10 – 14 dni (tu znowu terminy zwłaszcza zwalczania chorób się pokrywają).

Zabiegi takie można także połączyć z aplikacją siarczanu magnezu, co w przypadku wrażliwego na niedobór magnezu ziemniaka bywa bardzo efektywne. Siarczan magnezu należy stosować od zwarcia międzyrzędzi w stężeniu 5 proc. (siedmiowodny siarczan magnezu) lub 3 proc. (jednowodny siarczan magnezu)  w 2 lub 3 aplikacjach.

Zabiegi dokarmianie mocznikiem i siarczanem magnezu dolistnie można wykonywać, aż do fazy formowania jagód (również w czasie kwitnienia ziemniaków). Najlepiej oprysk wykonać wieczorem lub wcześnie rano, przy temperaturze 12-15°C i dużej wilgotności powietrza. Z dokarmiania nalistnego należy zrezygnować w czasie suszy, silnego nasłonecznienia i wysokiej temperatury. Po pierwsze może dojść do poparzeń naci, a po drugie nie otrzymamy zwyżek plonu bulw (zabieg w takich warunkach staje się nieefektywny).