Uprawiającym ziemniaki nie trzeba przypominać, że nawozy mineralne pod ziemniaka, należy wmieszać z glebą. Jednak jak zabieg ten wykonany jest zbyt głęboko, może utrudnić pobieranie składnika - dotyczy to nawozów azotowych.

- Oczywistym faktem jest, że nawozy mineralne powinny zostać wymieszane z glebą po ich zastosowaniu pod ziemniaki. W przypadku fosforu i potasu może to odbywać się również poprzez wykonanie orki, gdyż składniki te ulegają powolnemu rozkładowi i rozwijające się korzenie mogą pobierać je w stosunkowo długim czasie – mówi w rozmowie z portalem farmer.pl dr inż. Cezary Trawczyński, z Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, Oddział w Jadwisinie, Pracownia Nawożenia i Oceny Jakości.

Inaczej jest w wypadku nawozów azotowych.

- Przemiany azotu z zastosowanych nawozów mineralnych do form jonowych (azotanowych) bezpośrednio pobieranych przez rośliny są szybsze i jest to składnik bardziej labilny w glebie, czyli łatwiej przemieszczający się w profilu glebowym w stosunku do fosforu czy potasu. Dlatego zbyt głębokie umieszczenie zastosowanego przed sadzeniem bulw azotu mineralnego w profilu glebowym, przy braku lub niedostatecznie jeszcze wykształconych z kiełkującej bulwy korzeniach może skutkować obniżonym jego pobraniem. Dodatkowo wykorzystaniem przez rośliny, czyli częściowymi stratami, z uwagi na mniejsze lub większe, w zależności od wilgotności gleby jego wymycie – dodaje dr inż. Trawczyński.

Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem, aby wymieszać zastosowany przed sadzeniem bulw ziemniaka, azot mineralny jest użycie agregatu uprawowego (sprężyny kultywatora lub gęsiostupki w połączeniu z wałem strunowym). – Zapewnia to wymieszanie nawozu do 10 cm z wierzchnią warstwą gleby, a jednocześnie bardzo dobre wyrównanie pola przed użyciem sadzarki – radzi ekspert.

Podobał się artykuł? Podziel się!